W przypadku kupna samochodu z wadami bardzo istotne jest szybkie podjęcie odpowiednich kroków prawnych. Poniżej opisuję jak wybrać przepisy, zebrać dowody i doprowadzić do odstąpienia od umowy, obniżenia ceny, naprawy lub wymiany pojazdu, stosownie do wyboru kupującego. Artykuł jest aktualny na 2026 rok.
SPIS TREŚCI
Ustal, na które przepisy się powołasz
Najpierw należy ustalić jakie przepisy będą miały zastosowanie do naszej sprawy. Strony transakcji, gdzie (K) to kupujący, a (S) to sprzedawca, mogą być następujące:
- konsument (K) – przedsiębiorca (S),
- przedsiębiorca (K) – przedsiębiorca (S)
- osoba fizyczna niebędąca przedsiębiorcą (K) – os. fiz. nieb. przedsiębiorcą (S)
Sytuacja nr 1 (konsument kupuje od przedsiębiorcy) będzie miała miejsce przede wszystkim, gdy kupimy samochód z wadami ukrytymi od komisu lub w salonie i nie prowadzimy działalności gospodarczej. Co ciekawe, można też zastosować te przepisy, gdy kupujący prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą niezwiązaną z motoryzacją (np. masażysta, architekt, pielęgniarka itp.). Wtedy korzystasz z Ustawy o prawach konsumenta.
Sytuacja nr 2 (dwóch przedsiębiorców) jest bardziej skomplikowana. Najczęściej kupujący będzie musiał powołać się na Kodeks cywilny, ale warto skonsultować z prawnikiem, czy nie da się ustalić statusu konsumenta, o którym piszę wyżej.
Sytuacja nr 3 (umowę zawierają dwie osoby niemające firmy) to klasyczna transakcja pomiędzy dwiema osobami nieprowadzącymi działalności gospodarczej. Wtedy kupujący formułuje swoje roszczenia w oparciu o Kodeks cywilny.

Pomoc prawna
Jeśli jesteś zainteresowany naszą pomocą lub bezpłatną poradą opisz Twoją sprawę korzystając z tego formularza. W odpowiedzi otrzymasz bezpłatną analizę sprawy oraz propozycję pomocy z naszej strony wraz z wyceną.
Zbierz dowody
Sprzedawca często będzie kwestionował swoją odpowiedzialność lub grał na zwłokę. Dochodzenie od niego roszczeń, nie uniemożliwia korzystania z wadliwego pojazdu. Należy jednak dokumentować wszelkie naprawy i poniesione koszty (faktury, paragony, oświadczenia i dane mechaników), tak aby możliwe było ich późniejsze dochodzenie od sprzedawcy.
Zadbaj o zdjęcia wad. Jeśli samochód będzie w warsztacie, w trakcie napraw niech zdjęcia będą wykonane „od ogółu do szczegółu”, czyli najpierw cały samochód, później fragment będący przedmiotem naprawy, później zbliżenia na wadę. W końcu skąd sąd lub biegły mają wiedzieć, że zdjęcie ze zbliżeniem na nagar na świecach pochodzi z wadliwego pojazdu?
Wszelki kontakt ze sprzedawcą powinien odbywać się w formie listów (poleconych lub poleconych za zwrotnym potwierdzeniem odbioru), przy zachowaniu kopii wysyłanych pism. Rozmowy powinny być nagrywane lub powinny odbywać się przy udziale świadków.
Jeśli planujesz zwrot samochodu po zakupie i nie korzystasz z niego, warto umieścić go na strzeżonym parkingu lub w innym miejscu nieznanym sprzedawcy. Należy to też zrobić jeśli planujemy zatrzymać samochód, ale korzystanie z niego jest niemożliwe do czasu naprawy.
Zastanów się co chcesz osiągnąć
Co planujesz? Zwrócić samochód sprzedawcy? A może odpowiada Ci sytuacja, w której sprzedawca samochód naprawi? A może poniosłeś już koszty napraw i chcesz odszkodowania? Postaraj się dostosować swoje oczekiwania do obowiązujących przepisów.
Przykładowo jeśli jesteś konsumentem, musisz pamiętać o tzw. sekwencyjności roszczeń i najpierw zażądać naprawy lub wymiany pojazdu, a dopiero później możesz odstąpić od umowy. Nie martw się tym. Sprzedawca w większości spraw i tak nie zdoła w sposób zgodny z wymogami Ustawy o prawach konsumenta naprawić pojazdu, więc i tak będziesz mógł odstąpić od umowy.
Uprawnienia konsumenta
Pamiętaj o sekwencyjności roszczeń! W pierwszym piśmie zażądaj naprawy pojazdu, zakreśl termin wynoszący min. 14 dni i zadeklaruj udostępnienie pojazdu. Po upływie tego terminu, w kolejnym piśmie możesz odstąpić od umowy lub obniżyć cenę pojazdu.
Gdyby jednak sprzedawca zadeklarował chęć usuwania wad powiedz „sprawdzam”.Zapytaj na czym ma polegać usuwanie wad, gdzie ono nastąpi, czy nie zostaną użyte używane części. Skontaktuj się z naszą kancelarią, żeby otrzymać protokół przekazania pojazdu do naprawy i odbioru pojazdu z naprawy.
Większość sprzedawców, w takiej sytuacji, albo postara się przy naprawie albo z niej zrezygnuje, a Ty będziesz miał wolną rękę do odstąpienia od umowy albo obniżenia ceny.
Ustawa o prawach konsumenta
Art. 43d. [Uprawnienia konsumenta w przypadku braku zgodności z umową]
1. Jeżeli towar jest niezgodny z umową, konsument może żądać jego naprawy lub wymiany.
2. Przedsiębiorca może dokonać wymiany, gdy konsument żąda naprawy, lub przedsiębiorca może dokonać naprawy, gdy konsument żąda wymiany, jeżeli doprowadzenie do zgodności towaru z umową w sposób wybrany przez konsumenta jest niemożliwe albo wymagałoby nadmiernych kosztów dla przedsiębiorcy. (…)
Art. 43e. [Obniżenie ceny; odstąpienie od umowy]
1. Jeżeli towar jest niezgodny z umową, konsument może złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, gdy:
1) przedsiębiorca odmówił doprowadzenia towaru do zgodności z umową zgodnie z art. 43d ust. 2;
2) przedsiębiorca nie doprowadził towaru do zgodności z umową zgodnie z art. 43d ust. 4-6;
3) brak zgodności towaru z umową występuje nadal, mimo że przedsiębiorca próbował doprowadzić towar do zgodności z umową;
4) brak zgodności towaru z umową jest na tyle istotny, że uzasadnia obniżenie ceny albo odstąpienie od umowy bez uprzedniego skorzystania ze środków ochrony określonych w art. 43d;
5) z oświadczenia przedsiębiorcy lub okoliczności wyraźnie wynika, że nie doprowadzi on towaru do zgodności z umową w rozsądnym czasie lub bez nadmiernych niedogodności dla konsumenta. (…)
4. Konsument nie może odstąpić od umowy, jeżeli brak zgodności towaru z umową jest nieistotny. Domniemywa się, że brak zgodności towaru z umową jest istotny. (…)
Uprawnienia nie-konsumenta
Jeśli dobrze udokumentowałeś wady i jesteś pewny swoich roszczeń, możesz je już określić w pierwszym piśmie. Jeśli uprawnieniem, które chcesz realizować jest odstąpienie od umowy, bezpiecznie będzie najpierw skonsultować to z naszą kancelarią. W wielu przypadkach złożenie takiego oświadczenia warto zostawić na ostatnie pismo, a w pierwszym jedynie zawiadomić o wadach.
Możesz wybrać jedno z czterech uprawnień (odstąpienie, obniżenie ceny, żądanie naprawy, żądanie wymiany).
Kodeks cywilny
Art. 560 [Odstąpienie; obniżenie ceny]
§ 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wadę, kupujący może złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie. (…)
§ 3. Obniżona cena powinna pozostawać w takiej proporcji do ceny wynikającej z umowy, w jakiej wartość rzeczy z wadą pozostaje do wartości rzeczy bez wady.
§ 4. Kupujący nie może odstąpić od umowy, jeżeli wada jest nieistotna.
Art. 561. [Wymiana rzeczy, usunięcie wady]
§ 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wadę, kupujący może żądać wymiany rzeczy na wolną od wad albo usunięcia wady.
Pułapki na kupującego nie-konsumenta
Ustal czy w umowie nie wyłączono uprawnień kupującego z tytułu rękojmi. W takim przypadku zwrot samochodu po zakupie lub uzyskanie odszkodowania nie jest niemożliwe, ale jest trudniejsze. Jeśli podejrzewasz, że w Twojej umowie wyłączono rękojmię („kupujący nie będzie wnosił roszczeń” / „strony wyłączają rękojmię”), zapoznaj się z naszym artykułem o niekorzystnych wzorach umów sprzedaży.
Postanowienie umowne „kupujący zapoznał się ze stanem technicznym i nie wnosi do niego uwag” nie jest wyłączeniem rękojmi i nie należy się nim przejmować. Szerzej opisujemy to w tym artykule.
Art. 558. § 1. Strony mogą odpowiedzialność z tytułu rękojmi rozszerzyć, ograniczyć lub wyłączyć. Jednakże w umowach z udziałem konsumentów ograniczenie lub wyłączenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi jest dopuszczalne tylko w wypadkach określonych w przepisach szczególnych.
§ 2. Wyłączenie lub ograniczenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi jest bezskuteczne, jeżeli sprzedawca zataił podstępnie wadę przed kupującym.
Co napisać w piśmie do sprzedawcy
Dokładnie opisz wady. Możesz załączyć dowody na ich okoliczność, przy czym pamiętaj, że udostępnienie pełnego materiału dowodowego może nie być odpowiednią taktyką w sporze, w szczególności, jeśli uważasz, że sprzedawca o wadzie wiedział, a Ty zostałeś oszukany.
W piśmie należy wskazać, że proponujemy sprzedawcy kontakt w celu udostępnienia mu pojazdu do oględzin, tak aby sam mógł przekonać się o wadach. Dzięki temu wykażemy inicjatywę wymaganą zarówno przez art. 561(2) Kodeksu cywilnego jak i . Ewentualna bierność lub odmowa sprzedawcy obciąży tylko jego.
Kodeks cywilny
Art. 561(2). § 1. Kupujący, który wykonuje uprawnienia z tytułu rękojmi, jest obowiązany na koszt sprzedawcy dostarczyć rzecz wadliwą (…) do miejsca, w którym rzecz została wydana kupującemu.
§ 2. Jeżeli ze względu na rodzaj rzeczy (…) dostarczenie rzeczy przez kupującego byłoby nadmiernie utrudnione, kupujący obowiązany jest udostępnić rzecz sprzedawcy w miejscu, w którym rzecz się znajduje.
Ustawa o prawach konsumenta
Art. 43d. [Naprawa lub wymiana] (…)
5. Konsument udostępnia przedsiębiorcy towar podlegający naprawie lub wymianie. Przedsiębiorca odbiera od konsumenta towar na swój koszt.
Art. 43e. [Obniżenie ceny lub odstąpienie od umowy] (…)
6. W razie odstąpienia od umowy konsument niezwłocznie zwraca towar przedsiębiorcy na jego koszt. Przedsiębiorca zwraca konsumentowi cenę niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania towaru lub dowodu jego odesłania.
Pamiętaj, że odrębną kwestią jest zawiadomienie sprzedawcy o wadzie, a odrębną wysłanie oświadczenia z naszym uprawnieniem (odstąpienie, obniżenie, naprawa, wymiana). Jeśli nie chcesz precyzować od razu swojego roszczenia, na początku wystarczy wysłanie pisma z zawiadomieniem o wadzie.
Dodatkowe uprawnienia konsumenta
W przypadku realizacji roszczeń przez konsumenta wyglądają one podobnie jak opisane wyżej roszczenia podnoszone przez pozostałych kupujących. Konsument dysponuje natomiast następującymi, dodatkowymi udogodnieniami.
Domniemanie uznania reklamacji w razie braku odpowiedzi
Jeśli przedsiębiorca nie odpowiedział na reklamację w terminie 14 dni od daty jej otrzymania oznacza to, że ją uznał. Wynika to z art. 7a Ustawy o prawach konsumenta.
Domniemanie istnienia niezgodności w momencie sprzedaży
Jeśli niezgodność towaru (pojazdu) z umową stwierdzono przed upływem dwóch lat od wydania towaru przyjmuje się, że wada istniała w momencie jego wydania. Wynika to z art. 43c ust. 1 Ustawy o prawach konsumenta.
Domniemanie istotności wady
Odstąpienie od umowy wymaga udowodnienia, że wada nie jest nieistotna (błaha, pomijalna, niewielka). Domniemanie istotności wady wprowadza art. 43e ust. 4 Ustawy o prawach konsumenta.
Niedopuszczalność ograniczenia praw konsumenta
Kupującemu konsumentowi nie można wyłączyć lub istotnie ograniczyć uprawnień z tytułu rękojmi. Zgodnie z art. 7 Ustawy o prawach konsumenta: „Konsument nie może zrzec się praw przyznanych mu w ustawie. Postanowienia umów mniej korzystne dla konsumenta niż postanowienia ustawy są nieważne, a w ich miejsce stosuje się przepisy ustawy”. Wszelkie postanowienia o niewnoszeniu roszczeń, o braku możliwości zwrotu samochodu po zakupie, o wyłączeniu rękojmi, są nieważne jako klauzule niedozwolone.
Dłuższe terminy na dochodzenie roszczeń
W Ustawie o prawach konsumenta określono tylko jeden termin, tj. 2-letni termin na ujawnienie się wady od momentu wydania pojazdu. Samo złożenie oświadczenia może nastąpić później. Reguluje to art. 43c ust. 1 Ustawy o prawach konsumenta, zgodnie z którym: „Przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za brak zgodności towaru z umową istniejący w chwili jego dostarczenia i ujawniony w ciągu dwóch lat od tej chwili”.

Terminy na zwrot samochodu lub obniżenie ceny
Wbrew obiegowym opiniom nie istnieje termin na zawiadomienie sprzedawcy o wadzie (np. miesiąc na momentu dowiedzenia się od niej). Jedynie w transakcji pomiędzy dwójką przedsiębiorców, kupujący powinien zawiadomić sprzedawcę o wadzie niezwłocznie po powzięciu wiedzy o niej (art. 563 § 1 k.c.).
Szczegółowo zagadnienie terminów opisuję w artykule Terminy na dochodzenie roszczeń z tytułu wad pojazdu.
Dochodzenie roszczeń w sądzie
Forma dochodzenia roszczeń może być różna. Możliwe jest skierowanie do sądu pozwu lub zawezwania do próby ugodowej. Nie zalecamy korzystania z e-sądu.
Jeśli kupujący decyduje się na wniesienie powództwa, przygotowanie pozwu powinien zlecić prawnikowi, ponieważ każdy stan faktyczny umożliwia dobranie innych środków prawnych i zastosowanie innych przepisów.
Skonstruowanie roszczenia nie musi opierać się tylko i wyłącznie o przepisy art. 556 i n. Kodeksu cywilnego lub Ustawy o prawach konsumenta. Możliwe jest zastosowanie np. zbiegu roszczeń z tytułu rękojmi i z art. 471 k.c., co w niniejszej sprawie pozwoliło powodowi odzyskać nie tylko odszkodowanie odpowiadające cenie akumulatora, ale również cenie jego badań diagnostycznych i pomocy prawnej, co dwukrotnie zwiększyło kwotę dochodzonego roszczenia.
Kwestia wyboru roszczenia przed skierowaniem sprawy na etap sądowy została szerzej opisana w kolejnym artykule.
Jesteś sprzedawcą? Masz prawa, podobnie jak kupujący
Każdy kupujący prędzej, czy później będzie również sprzedawcą samochodu. Jeśli sprzedałeś samochód, również możesz skorzystać z naszej pomocy, ponieważ niejednokrotnie roszczenia kupujących okazują się niezasadne. Jest tak np. wtedy, gdy sprzedawca nie składał żadnych zapewnień o stanie pojazdu, a samochód ma typowo eksploatacyjne wady (np. zużyte sprzęgło). Jeśli sprzedałeś samochód i chcesz ustalić, czy istnieją podstawy Twojej odpowiedzialności, skontaktuj się z nami.
Pytania i odpowiedzi (FAQ)
1/ ZWROT SAMOCHODU W TERMINIE 14 DNI
Czy możliwy jest zwrot samochodu po zakupie w terminie 14 dni bez powodu?
Zwrot w terminie 14 dni bez podania przyczyny dotyczy zakupów na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa. Większość umów sprzedaży pojazdów nie spełnia tego kryterium, ponieważ umowę zawiera się przy równoczesnej obecności sprzedawcy i kupującego.
2/ TERMIN NA ZWROT OKREŚLONY PRZEZ SPRZEDAWCĘ
Zwrot samochodu w ciągu 7 dni. Sprzedawca twierdzi, że jedynie w takim terminie mogłem zwrócić samochód po kupnie.
Jeśli podstawą zwrotu pojazdu ma być wada (niezgodność z umową) terminy na zwrot są dużo dłuższe. Nie ma żadnego ograniczenia czasowego w postaci 7 dni, miesiąca lub dwóch miesięcy. Terminy w rękojmi opisujemy w tym artykule.
3/ MOMENT ZWROTU SAMOCHODU I PIENIĘDZY ZA SAMOCHÓD
Uzależniam zwrot samochodu od wcześniejszego otrzymania od sprzedawcy przelewu. Sprzedawca się na to nie zgadza. Co zrobić?
Zwrot świadczeń powinien nastąpić równocześnie. Nie można wymusić na sprzedawcy wcześniejszego przelewu, przed wydaniem pojazdu. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w przypadku zgodnej woli sprzedawcy i kupującego, uregulować to odmiennie.
4/ KOSZTY DODATKOWE (OC, OPONY)
Umowę zawarłem pół roku temu i kupiłem do niego zimowe opony, zawarłem umowę OC. Odkryłem fałszywy przebieg i teraz ustalam ze sprzedawcą zwrot samochodu po nieudanym zakupie. Czy mogę żądać zwrotu pieniędzy za opony i OC.
Zwrot za OC jest uzasadniony. W przypadku opon sprawa jest bardziej skomplikowana. Jeśli samochód miał zużyte zimowe opony i wymiana była niezbędna, a stare opony zutylizowano, możliwe jest żądanie zwrotu. W innym przypadku powinniśmy zatrzymać opony, nie żądać zwrotu za nie od sprzedawcy i samodzielnie je sprzedać.
5/ ZWROT WYŁĄCZNIE CENY SAMOCHODU
Sprzedawca zgadza się na zwrot samochodu po zakupie, który miał miejsce miesiąc temu. Nie zgadza się natomiast na zwrot za serwis olejowy, który wykonałem. Co zrobić?
Warto rozważyć zawarcie ugody, w ramach której odzyskamy cenę pojazdu, ale równocześnie nie zrzekniemy się roszczenia o naprawienie poniesionej szkody. Wtedy możliwe będzie wytoczenie powództwa o mniejszą kwotę, a sprawa zwrotu samochodu będzie zamknięta. Jeśli natomiast sprzedawca nie zgadza się na zawarcie takiej ugody zasadne jest skierowanie do sądu pozwu z żądaniem zwrotu ceny pojazdu oraz zwrotu innych poniesionych kosztów.
6/ DAROWIZNA A ODSTĄPIENIE OD UMOWY
Sprzedawca twierdzi, że zwrot samochodu po zakupie jest niemożliwy bo w dowodzie widnieje obok mnie mój ojciec, a samochód kupowałem tylko ja. Po kupnie zrobiłem darowiznę.
Darowizna powinna zostać uchylona przed odstąpieniem od umowy. Taka sytuacja wymaga konsultacji z prawnikiem, ponieważ ewentualny błąd może uniemożliwić zwrot samochodu.
7/ ODSZKODOWANIE (WYNAGRODZENIE) DLA SPRZEDAWCY
Zwracam samochód sprzedawcy z powodu wad, ale chce mnie obciążyć za niedużą obcierkę na parkingu (500 zł) i za użytkowanie przez 3 miesiące (1000 zł).
Pieniądze za obcierkę są zasadne, bo nie jest to normalne zużycie pojazdu. Natomiast zwrot samochodu po zakupie nie uzasadnia wypłacania sprzedawcy „wynagrodzenia” za korzystanie z samochodu przez kupującego.
8/ BŁĘDNA KWOTA OBNIŻENIA CENY
Wysłałem obniżenie ceny na 4000 zł. Biegły sądowy obliczył je na 3000 zł. Sprzedawca twierdzi, że moje oświadczenie jest z tego powodu nieważne.
Złożenie oświadczenia o obniżeniu ceny z podaniem nieprawidłowej kwoty nie skutkuje nieważnością takiego oświadczenia. Zawsze lepiej złożyć oświadczenie na kwotę wyższą, a później ograniczyć roszczenia w sądzie po ich dokładnym obliczeniu przez rzeczoznawcę, przed skierowaniem pozwu. Kłopotliwa może być odwrotna sytuacja- złożenie oświadczenia na zbyt niską kwotę może później uniemożliwić jej rozszerzenie do wyższej kwoty, ze względu na upływ terminów.
9/ SAMOCHÓD ZOSTAWIONY W ROZLICZENIU W RAZIE ZWROTU SAMOCHODU PO ZAKUPIE
Muszę zwrócić samochód sprzedawcy w związku z jego wadami. Kłopot w tym, że poza gotówką w rozliczeniu zostawiłem stary samochód, a sprzedawca już go nie ma. Jak to rozwiązać?
Cena pojazdu może być uiszczona w części w gotówce, a w części w przedmiocie, którego wartość jest możliwa do ustalenia. W takich sytuacjach raczej nie praktykuje się zwrotu samochodu zostawionego w rozliczeniu, chyba że z dokumentów wynika, że strony zawarły umowę zamiany. Zawsze jednak warto skonsultować taką sytuację z prawnikiem.
tagi wpisu: reklamacja nowego samochodu, reklamacja używanego samochodu, zwrot samochodu po zakupie od osoby prywatnej, ile jest dni na odstąpienie od umowy kupna-sprzedaży samochodu
Witam nie rozumiem tu czegoś …dajmy na to sprzedaje auto ktos kupuje mija rok i kupujacy dzwoni do mnie ze cos mu stuka w silniku ,cos lakier odpada i ja mam mu to naprawic oddac czesc pieniedzy?? Ale ten kupujacy np lakierował jakies elementy wymienial np wał w silniku itp ale przeczytał gdzies ze ma prawo do oddania auta albo ze sprzedajacy musi mu oddac czesc kasy ….
Witam, dokonałem zamiany swojego auta z LPG na inne auto również z LPG. Podczas próby przerejestrowania stwierdzono brak aktualnego przeglądu, który sprzedający zapewniał że jest zrobiony. W urzędzie powiedziano mi że może być podrobiony wpis w dowodzie (zielona pieczątka w adnotacjach urzędowych), sprzedający tłumaczył przy zamianie iż tak może być bo przegląd jest zrobiony i wszystko jest zgodnie z prawem. Co w rzeczywistości ma znamiona przestępstwa. Dodatkowo okazało się iż butla LPG straciła ważność, a dokumenty które otrzymałem są nie od tej butli LPG, która jest zamontowana. Co zrobić w takiej sytuacji. Nie wspomnę już o innych naprawach do zrobienia jak niedziałający centralny zamek i zamki, zawieszenie przednie do remontu, progi wstawione, ale tylko z zewnątrz od spodu widać kombinacje i brak pomysłu jak dospawać je do gnijącego podwozia ( wkręty, blachy co kawałek i wypełnienie pianką montażową ).
Cała zamiana miała miejsce 8 lutego 2017r. co zrobić w takiej sytuacji.
Sprzedałem 6 dni temu Fiata punto 1998 przebieg około 180000.Auto było sprowadzone w 2005 z Niemiec.Przez te wszystkie lata użytkowałem bez przerwy ,zdarzały się drobne naprawy lata przecież lecą, dziewczyna która kupiła samochód dziś dzwoni do mnie że punto rano nie odpaliło, mechanik stwierdził że padł akumulator(1.5 roku),na kablach odpalił bez problemu .Pani stwierdziła ze auto sprzedałem jej zepsute ,ludzie po 19-stu latach może się zdarzyć wszystko , a kupująca za 1500 zł. myślała że będzie tylko lała i w drogę , tego nawet w 100% nie gwarantuje nowy samochód z salonu. Pani chce z tego powodu odstąpić od umowy, nie wiem jeszcze co zrobić bo to młoda mama bez męża i kompletnie ciemna jeżeli chodzi o radzenie sobie z samochodami, przede wszystkim takie osoby nie powinny kupować używanego auta, bo nawet 10 20 czy 50000 zł nie zagwarantują bezawaryjności. Szkoda tylko że ludzie których nie stać na droższe auto chcieliby rok gwarancji na niezawodność. Ja pierwszego przechodzonego malucha kupiłem bo nie było mnie stać na coś lepszego ,żeby się mieć czym nauczyć, i też liczyłem się z tym że muszę mieć coś na górkę na nieprzewidziane usterki. Żal mi tej Pani i chyba odstąpię od tej umowy. Jeżeli jest tylu wymagających chcących kupić20-stoletni ideał za 1500 zł. to chyba dla świętego spokoju będę musiał zezłomować sprawne auto ,które może mogłoby jeszcze komuś służyć, trochę stracę ale będę mógł spać spokojnie a nie martwić się że nagle za niecały rok ktoś mnie zaatakuje jakimiś chorymi roszczeniami. Wszystkie przepisy wprowadzane przez rządzących dążą do tego żeby kupować nowe auta, wiem że oszustów nie brakuje z jednej jak i drugiej strony,ale co tam wybrzydzać najlepiej , dlatego hejże po nowe samochody do salonów.
Kupiłem 20 grudnia od chłopaka (firma Auto – handel) Punto 2004. Nie wspominał o usterakch. Tlumaczyłem mu że dla córki bo ja wyjedżam na pól roku i muszę wiedzieć co jej zostawiam. Stwierdził że tylko eksploatacyjne. WYjechałem. Ale niestety już wróciłem – auto dałęm do mechanika bo ogrzewanie nie działa – tj. płynu ubywa…….. Okazuje się żę: minimum nagrzewnica ale jest opcja że początek uszczelki pod głowicą, nie działa wspomagania, brak katalizatora – coś tam niby jest wsadzone, dziury w misce pozatykane papierem, to samo w silniku wszędzie pakuły żeby nie ciekło, brak alarmu a miał być. Auto kupiłem za 4 tys. Koszt wstępnie naprawy ok. 3 tys (chyba że uszczelka a nie nagrzewnica bo wtedy sporo więcej). Stwierdziłem to miesiąc po zakupie. Rozumiem że to sa podstawy do roszczenia naprawy albo zwrotu? I co z OC za 1500 zł które już zapłacilem.
Witam mam nowy samochod Toyota Rav4 z 2016 rouk na gwarancji
Juz drugi raz w serwisie pierwsza usterka to cieknaca pompa hamulcowa – naprawili
druga sprawa system stop and start usterka komunikat prosi o kontakt z dealarem Toyoty. Co mam zrobic zeby uniknac dalszych nieprzewidzianych usterek w momencie gdy auto jest na gwarancji i caly czas sie psuje. Do tego dochadza usterki czujnikow parkowania…..czy mozna zadac reklamacji na auto na gwarancji jesli tak gdzie pisac ?
pozdrawiam
P.S
ogolnie jestem zniesmaczony serwisem w moim miescie, gdyz podchodza do tego bardzo dziwnie. Biorac pod uwage fakt, ze w przypadku sterki auta powinno dac klientowi auto zastepcze czas oczekiwania na wydanie jest z dosc dlugi. Lub okreslony cyt brak aut zastepczych…..no bez….komentarza
Dzień dobry,
10 grudnia kupiłam samochód, w bardzo dobrym stanie wizualnym i technicznym, przebieg 180tys. km. Samochód sprowadzany, czyściutki, z 2009roku.
Przy okazji rejestrowania i ubezpieczania auta wbiłam numer VIN na stronie sprawdzającej historię pojazdu. Okazało się że samochód przyjechał z Danii, w marcu 2015r. na przeglądzie technicznym miał przebieg 220tys. km!
Samochód został wymeldowany w Danii pod koniec sierpnia br, u nas zameldowano go końcem października. Boję sie teraz że pomiędzy tymi rejestracjami był „szpachlowany i robiony” a to że samochód jest bezwypadkowy i w idealnym stanie to zwykła ściema.
Poza tym, jest kilka rzeczy które mnie zastanawiają i jadę z nim do rzeczoznawcy.
Jeśli okaże się, że samochód nie tyle jest kręcony co tez powypadkowy a na fakturze sprzedawca umieścił zapis:
„Kupujący oświadcza, iż w związku z zawarta umową zrzeka się mozliwości dochodzenia przeciw Sprzedajacemu jakichkolwiek roszczeń z tytułu rękojmi za wady fizyczne i prawne przedmiotu sprzedaży.”
Mam jakiekolwiek prawo do żadania oddania przynajmniej części kwoty zakupu?
Inny rok produkcji auta w Karcie Pojazdu, Dowodzie rejestracyjnym, inny w serwisach po nr VIN. Mój przypadek wygląda następująco. Zakupiłem samochód w lipcu br. Audi A6 z 2002 roku. jeździłem nim przez ok 4 miesiące, ale sytuacja rodzinna mi się zmieniła i zmuszony byłem sprzedać samochód i zakupić dwa mniejsze. Auto sprzedałem ok tydzień temu. Kupujący zadowolony zapłacił i odjechał. Po tygodniu dzwoni do mnie z zasakakujacą wiadomością. Z uwagi na to że chciał sobie wymienić rozrząd i pomalować maskę, orientował się w serwisach ws nr lakieru i kodu silnika by doszukać się części na wymianę rozrządu. Okazuje się, że w trzech serwisach po podaniu nr VIN Audi wyskakuje wszystko OK z tym że rok produkcji wychodzi na 1999 a nie jak w dowodzie rejestracyjnym i Karcie Pojazdu 2002 rok. Co mam zrobić w tym przypadku?! Klient nie jest typem człowieka co to zaraz się awanturuje. Chcemy to załatwić po cywilizowanemu. Pytanie – czy oddać mu jakąś kwotę rekompensaty zadośćuczynienia i o to samo starać się od mojego sprzedawcy? Czy zwrócić się do mojego sprzedawcy o rekompensatę za oszukanie mnie z rocznikiem auta!? Czy udać się do radcy prawnego? Czy zakładać sprawę cywilną mojemu sprzedającemu?
Polecam podłączyć komputer a nie wymieniać pół samochodu słuchając się opinii pseudofachowców. Wg mnie to czujnik pedału stop-wymieniałem u narzeczonej w Fabii znajduje się pod kierownicą wypina się stary wsadza nowy… Oryginalny 30 zł wymiana 10 minut za 4ropak:) nie jestem specjalistą trzeba podłączyć pod komputer i wg błędu działać. Pozdrawiam i powodzenia.
Witam. 3 tygodnie temu zakupiłem skode fabię 1.4 sprowadzoną z niemiec od osoby prywatnej ale na dzialanosci gospodarczej, na zakup auta została wystawiona faktura. Auto przez pierwszy tydzien po zakupie stało pod blokiem, gdyż sprzedający „zapomniał” nam dać przegląd, niezbedny do rejestracji. Jak sie pozniej okazało przeglad został zrobiony przez sprzedajacego 6dni po sprzedazy auta… cały tydzien ściemnial że ma przegląd i że juz go wysyła poczta po czym jak przeglad doszedl to na nim jest data tydzien po sprzedazy. Pytałam go telefonicznie jak to mozliwe ze zrobil przeglad bez auta ale nie udzielil odpowiedzi. Ale nie w tym rzecz… Przed zakupem bylismy na stacji diagnostycznej gdzie nic nie wyszło… w ogloszeniu bylo napisane ze auto jest bezwypadkowe i w idealnym stanie. Auto zostalo podobno sprowadzone na lawecie bo sprzedajacy rzekomo jeżdzi po kilka aut na raz. Gdy auto zostalo juz zarejestrowane i mąż się nim przejechal okazalo sie że coś jest nie tak z ABS… Auto od 2 tygodni stoi na warsztacie i wszyscy rozkladaja rece, nikt nie wie co jest nie tak. Wszyscy mówia ze tak byc nie moze, bo to niebezpieczne ale nie wiedza o co chodzi… Przy awaryjnym hamowaniu pedla wpada w podlogę i mimo ze juz się odpuszcza i nie trzyma nogi na hamulcu to auto dalej hamuje… hamulec odpuszcza dopiero gdy auto sie calkowicie zatrzyma… Czy ktos wie co to moze byc? Była juz wymieniana pompa ABS… Czy to mozna uznac za wade ukrytą? Nikt z bedacych przy zakupie auta nie pomyslal zeby sprawdzic ABS i zahamowac awaryjnie… Juz nie wiemy gdzie szukać, zeby auto było sprawne …. Ktos ma pojecie…. ????? pilne :)
Witam. Kilka dni temu kupiłam autko bardzo fajne, marki Toyota, sprzedający poinformował mnie że autko miało szkodę parkingową wskutek czego został wymieniony zderzak i taka tam kosmetyka, po 4 dniach odwiedziłam serwis aby sprawdzić czy wszystko gra. Okazało się że to nie była szkoda parkingowa a wypadek w skutek czego została uszkodzona konstrukcja samochodu. Jakby tego mało było,szkoda była likwidowana w serwisie Toyoty gdzie skasowali 15000zł i wykonali fuszerkę , poprostu źle auto zostało naprawione, gdy pada deszcz auto nabierało wody w komorze bagażnika. I co teraz?
Nie można było odwiedzić serwisu przed zakupem?
Witam. 21 listopada kupiłam Pt Cruisera 2001r przebieg 170km, sprzedawca powiedział żę był systematycznie naprawiany i jedyna usterka to szkodzona poduszka pod silnikiem. Dnia 25 listopada jadac do przedszkola z córką zapaliła sie kontrolka silnika i auto padło. Od dnia kupna przejechałam nim 35km. U mechanika wyszło że oprocz tej poduszki o ktorej wiedzialam jest do wymiany cały rozrzad i jeszcze pare innych rzeczy wyszło, silnik sie przegrzewał kwota naprawy 2500zł. Do wymiany m.in łapa napinacz pt, koło pasowe wału, korpus termostatu,pasek rozrzadu,napinacz, dwie rolki, termostat, czujnik temperatury, pompa, rolka napinacza, poduszka, paski. Zadzwonilam do sprzedawcy i zarzadałam zwrotu pieniedzy bo nie chce tego auta a on powiedzial ze juz kupilam to po fakcie. Co moge zrobic w tej sytuacji i kto ma tu racje. Jakie mam prawa? Pozdrawiam i bede wdzieczna za odpowiedz
Wymiana rządu jest pierwszą rzeczą jaką powinno się zrobić po zakupie samochodu.
Oczywiście, tylko na termin u mechanika czeka się czasem tydzień lub dwa. Czyli co? Umawiać termin „na wszelki wypadek” zanim zaczniemy wybierać samochód?
Pani nie jeździła dwa miesiące, tylko 4 dni i przejechała 35 km. Tyle to ktoś może mieć od sprzedającego do swojego domu czy z domu do tego warsztatu…
Auto kupiłem w salonie używane do użytku prywatnego. Po kilku dniach były problemy z szarpaniem robiłem diagnostykę komputerowa wyskakują błędy na wtryskach(diesel). Błędy kasowane, ale wraca problem. Auto było kupowane pod koniec września gdzie było ciepło, od października spadły temperatury i jak to w dieslu wtryski wyjdą. Pytanie moje czy jeśli były problemy po 2 tyg użytkowania jestem wstanie żądać wymiany wtryskow na ich koszt z powodu rękojmi albo umowy konsumenckiej? Jakby nie patrzeć w ciepłe dni wtryski nie muszą dawać objawów a kupując nie rozbiera się silnika. Można to podpiąć pod wady ukryte? Auto polskie, faktyczny przebieg 5 letnie reklamowane przez nich jako auto w stanie technicznym i wizualnym idealnym. Zresztą jak wszystkie
I co na to ludzie tu doradzający??? Coraz więcej kupujących naciągaczy, którzy straszą prokuraturą , sądami itp. Co zrobić z nimi?? Jak zabezpieczyć się przed naciągaczami??? To jest coraz poważniejszy problem, a przepisy o rękojmi powinny być inaczej zdefinowane przede wszystkim dotyczące aut kilku i kilkunasto letnich, rękojmia nie powinna wcale dotyczyć, bo w takim aucie zawsze znajdzie się wady mimo iż sprzedający mógł o nich nie wiedzieć! Cały czas bronie i sprzedawców i kupujących bo niestety ale oszustwa idą w dwie strony i to już coraz częściej uderza w uczciwych sprzedawców którzy sprzedają auto naciągaczom !!!
Jeżeli nie ma mowy o konsumencie nie ma obowiązku dotrzymania żadnych terminów i odpisywania na pismo w przeciwnym razie jest to 14dni, zawsze bezpieczniej jest trzymać terminów 14dni! Natomiast 7dni to wyraźne naciąganie sprzedawcy na koszty. Pozdrawiam
Co robić w takiej sytuacji. Sprzedałam samochód który użytkowałam codziennie dojeżdżając do pracy i nie miałam żadnych problemów . Zdecydowałam się go sprzedać ponieważ miał 10 lat i 213 tyś przejechane . Pani która miała być użytkownikiem auta nawet nie chciała się nim przejechać . Samochód miał usunięty dpf o czym poinformowałam nabywców . Mąż pani kupującej zadzwonił po pięciu dniach i wyzywa mnie od oszustów i straszny prokuratorem bo twierdzi że sprzedałam im grata . Ja zastanawiałam się do ostatniej chwili czy nie zostawić samochodu dla syna ponieważ nigdy mnie nie zawiódł oprucz tego filtra który naprawiałam rok temu . Uważam że ludzie chcą mnie naciągnąć bardzo proszę o radę co mam zrobić ponieważ nie czuje się winna i nie wiem co robili z autem.
Witam mam jeszcze pytanie jaki mam czas na udzielenie odpowiedzi na żądanie obniżenia ceny. Kupujący (firma) oczekiwał przelewu w ciągu siedmiu dni, ja zamierzam tego żądania nie uznać.
Pozdrawiam
Paweł
Szkoda że Pan Oskar się nie wypowiada , ponieważ ma on tutaj największą wiedzę odnośnie wad, aut, rękojmi i praw konsumenta. Może nas odwiedzi:) Pozdrawiam
witam. mam taki problem, przeszlo rok temu sprzedałem samochód ktory wczesniej sprowadzilem z francji, samochod byl naprawde w dobrym stanie , u mechanika wszystkie diagnozy byly ok, nic nie wskazywalo na jakies wady ukryte. Pare dni temu odezwal sie do mnie pan ktory kupil ten samochod ode mnie , powiedzial ze mial kolizję i nie wystrzelily poduszki powietrzne, (sugerujac ze ich nie bylo) przez co poniosl jakies obrazenia. Stwierdzil ze jesli ekspertyza wykaze jego racje to wniesie sprawe do sadu o ukrytej wadzie samochodu oraz zarzada odszkodowania w zwiazku z uszczerbkiem na zdrowiu. Ktos jest w stanie mi cokolwiek doradzic w tej sytuacji?
Z czyjej winy była kolizja?
Co niektórzy mylą trochę pojęcia.
Ja również jak sprzedawałem samochody, to nie ukrywałem żadnych wad, o których wiedziałem. Ale inaczej ma się sprawa z handlarzami gdzie w 90% (może przesadzam) przypadków wady są po prostu ordynarnie i celowo zatajane. Co to za argument że nie kupujesz licznika tylko samochód. Jeżeli sprzedawca (handlarz, firma) twierdzi że auto ma np. 150 000 tys a faktycznie ma 300 000, to sorry jego wina. Może zawsze w umowie wpisać że nie zna autentycznego przebiegu pojazdu a przebieg deklarowany przez licznik nie musi być prawdziwy. Sam tak miałem jak kupowałem Peugota 206 parę lat temu. To jest podejście uczciwe, a nie Panie na bank ma 150 000 tys. Jak się wtedy okazuje że ma 300 000 to sory jest to oszustwo. Ponadto to Sprzedający firma, jeżeli wada ukryta, np. pęknięta uszczelka pod głowicą wychodzi na jaw to on odpowiada i musi konsumentowi (odobie prywatnej) udowodnić że auto nie miało tej wady przed zakupem. NIk nie broni mu żeby na fakturze czy umowie napisał że nie zna faktycznego stanu pojazdu ale chyba nawet taka kluzula jest nie dozwolona (nie wiem). Jak ktoś prowadzi firmę, handel używkami to albo musi sprawdzać gruntownie auta przed wstawieniem do komisu albo liczyć się z konsekwencjami jak okaże się że sprzedał „trupa”.
Inaczej ma się sprawa gdy kupujący i sprzedający to osoby fizyczne, wtedy to nabywca musi udowodnić sprzedającemu że auto było zepsute (miało istotną wadę ukrytą) w chwili kupna i sprzedający ją zataił.
Panowie w moim przypadku wystawiłem fv również dla firmy . Pewność co do przebiegu może mieć tylko pierwszy właściciel samochodu, każdy kolejny już takiej pewności nie ma. A co ja mogę zrobić jako kolejny właściciel, miałem poprzedni wydruk z przeglądu z przebiegiem, poszedłem do autoryzowanego serwisu po wydruk z serwisu gdzie ostatnia wizyta była przy przebiegu 76 tyś km. To skąd mam pozyskać wiedze o faktycznym przebiegu?
Paweł
Jak pisałem wyżej „kupujący zapoznał się ze stanem faktycznym samochodu” nie jest klauzulą nie dozwoloną. W Pana przypadku nie dozwolonym by nie było również wyłączenie rękojmi ponieważ Pana przypadku nie obejmuje ustawa o konsumentach. Firma sprzedaje Firmie – czyli kupujący nie był konsumentem. Obejmuje was więc zasada sprzedaży między osobami fizycznymi .
Problem na tym jakie są dowody na to iż przebieg nie jest prawdziwy ???
Po drugie ” że dlatego w między czasie musiał naprawić sprzęgło, uszczelnić jakąś część w silniku oraz wymienić czujnik ciśnienia i świece żarową” tym bym się nie przejmował ponieważ to zostało naprawione i nie ma Pan możliwości zapoznania się z usterką ani jej przyczynami, nie było opinii rzeczoznawcy ani nie było rzeczoznawcy przy naprawie rękojmia odpada. Tylko zostaje problem przebiegu jakie są dowody oraz o ile został zaniżony. Proponuje udać się do prawnika celem odpisania pisma iż nie uznaje Pan reklamacji co do napraw z powodu braku zapoznania się z wadami auta oraz iż w dniu zakupu takie wady nie występowały, przedsiębiorca ponadto ma obowiązek poinformowania sprzedawcę natychmiast po wykryciu wady czyli ok 14dni od wykrycia wady a nie po np. 4miesiącach i dawno po naprawie auta. Wg mnie rękojmia wogóle odpada. Pozdrawiam
Witam moje pytanie dotyczy następującej sytuacji. W wyniku rozliczeń z partnerem handlowym stałem się posiadaczem samochodu. W dniu odbioru samochodu okazało się, że auto nie ma ważnego przeglądu technicznego, przegląd ten został wykonany przez sprzedającego praktycznie natychmiast bez żadnych zastrzeżeń ze strony diagnosty podczas przeglądu odnotowany został również fizyczny stan licznika 130070. Od początku wiedziałem, że samochód będę sprzedawał po odbiorze samochodu wymieniłem olej w silniku i od tego momentu do momentu sprzedaży przejechałem autem około 800 kilometrów bez żadnych problemów technicznych. Samochód został wystawione przez mnie na sprzedaż kupiec znalazł się prawie natychmiast przyjechał Pan właściciel firmy z mechanikiem wyposażonym w komputer sprawdzili samochód, odbyli samodzielnie jazdę próbną Uzgodniliśmy cenę uwzględniając informację ze strony mechanika o niesprawnej klimatyzacji w systemie. Wystawiliśmy FV i samochód zmienił właściciela. Wszędzie podczas rozmów posługiwałem się informacją o przebiegu samochodu około 130 tyś km. W chwili obecnej po 6 miesiącach od sprzedaży otrzymałem wezwanie do zmiany ceny na podstawie informacji, którą otrzymał w serwisie nowy właściciel o wyższym przebiegu samochodu i że dlatego w między czasie musiał naprawić sprzęgło, uszczelnić jakąś część w silniku oraz wymienić czujnik ciśnienia i świece żarową. Swoją wiedzę na temat przebiegu samochodu opierałem na informacji z przeglądu dodatkowo stan techniczny pojazdu z zewnątrz i w środku nie powodował jakichkolwiek wątpliwości. Prośba o info co w takiej sytuacji? Czy klauzula na FV że kupujący zapoznał się ze stanem faktycznym samochodu ma tu jakiekolwiek znaczenie? Dodam jeszcze raz, że nie zajmuje się handlem samochodami. Pozdrawiam Paweł
Klauzula jest niedozwolona i nie ma żadnego znaczenia. Pan sprzedawał jako firma więc niestety dla Pana tutaj nabywca ma większe prawa. To że nie znał Pan stanu faktycznego przebiegu nie zwalania Pana „moim” zdaniem od odpowiedzialności. Jak napisałem wyżej gdyby był zapis w umie że przebieg pojazdu „deklarowany” przez licznik nie musi być zgodny z prawdą to wtedy klient miałby świadomość że auto może mieć dużo wyższy przebieg. Nie weim czy jest ustalony faktyczny przebieg, ale oczywiste jest że powiedzmy przy przebiegu 130 000 sprzęgło czy skrzynia może być ok, ale przy 250-300 kkm już nie koniecznie. I według mojej wiedzy to Pan by musiał udowodnić że te dodatkowe set tysięcy km nie mogły spowodować szybszego zużycia się tych podzespołów.
Jeszcze raz brak faktycznej wiedzy o stanie pojazdu który sprzedaje Firma nie zwalnia jej z odpowiedzialności przed nabywcą (osobą fizyczną) z konsekwencji wykrycia wad.
No chyba właśnie że w umowie byłby zapis o tych kilometrach chociażby.
Po pierwsze ”kupujący zapoznał się ze stanem faktycznym samochodu ” nie jest klauzulą nie dozwoloną , jest oświadczeniem kupującego. Po drugie proszę czytać moją odpowiedź poniżej. ( Pod Panem Pawłem)
Witam, mam taki przypadek – w czerwcu kupiłem używane auto na firmę. Auto jest w leasingu. Miało rok/15 tys. km gwarancji. Ma już przejechane 25 tys. Ostatnio, gdy zrobiło się chłodniej okazało się, że nie działa ogrzewanie. Wcześniej nie byłem w stanie tego stwierdzić bo po prostu nie było potrzeby korzystania ogrzewania. Zgłosiłem jako wadę ukrytą. Sprzedający unika odpowiedzi, nie odbiera telefonów itp. Jakie prawa mi przysługują?
Ludzie nie rozumiecie przepisów prawa, podstawowa rzecz to:
ZUŻYCIE TO NIE WADA czyli jeżeli coś się psuje z powodu zużycia i może to być np. psuje się turbina przy przebiegu 200tys. km – normalne, pompa paliwa przy 180tys km – normalne , akumulator po 3-4latach normalne, opona po 4latach lub 35tys km przebiegu – normalne, silnik pobiera olej po 150-300tys km – normalne i teraz druga kwestia:
Np. Ogrzewanie było normalnie zamontowane, normalnie używane , i się popsuło to NIE JEST WADA LECZ skutek eksploatacji pojazdu i nie ważne że popsuło się szybciej , oczywiście teraz potrzebny jest rzeczoznawca biegły sądowy który określi czy ogrzewanie było prawidłowo zamontowane i prawidłowo użytkowane – co było przyczyną awarii.
Podałem przykład postu powyżej dotyczący ogrzewania ale to dotyczy wszystkich postów na tej stronie. NAJPIERW TRZEBA ZNAĆ PRZYCZYNĘ AWARII A PÓŹNIEJ MOŻEMY MÓWIĆ O WADZIE LUB ZUŻYCIU. Pozdrawiam
No ale inne jest PRAWNIKU zużycie przy przebiegu 100kkm a inne przy przebiegu 300kkm co nie. A 90% aut komisowych (świeżo sprowadzonych) ma cofnięte liczniki i nie robi tego Niemiec, czy Francuz tylko handlarz.
Zepsute ogrzewanie powiedzmy dmuchawa to rzecz mało istotna, ale walnięta uszczelka pod głowicą do już jest ISTOTNA wada. Przecież nie sądzę żeby ktoś miał iść na udry z takiego powodu. Powiedzmy że kupiłeś auto za 15 k zł. Od handlarza i musisz w nie zainwestować 5-8 tys w ciągu 2 miesięcy to już coś jest nie tak, przy przebiegu rzędu 150 kkm. A najczęściej jest tak, że handlarz wie że jest ta wada np. UPG ale wleje jakiś płyn/uszczelniacz żeby zataić ją i to działa przez miesiąc czy dwa.
Zresztą KC mówi jasno o tym:
Art. 556(2). Jeżeli kupującym jest konsument, a wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania rzeczy sprzedanej, domniemywa się, że wada lub jej PRZYCZYNA istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego.
Każdy biznes to ryzyko, wolałbym żeby używane auta były 10% droższe ale za to był jakiś obowiązek „szczegółowych” badań technicznych, bo zwykła stacja kontroli pojazdów nie wykryje Ci takiej wady jak UPG, tam nawet nikt nie kontroluje stanu chłodziwa czy oleju w silniku. Np. Tester na UPG kosztuje 25 zł. Czas badania 10 minut i już coś wiemy.
A jak handlarze (nieuczciwi) dostaną pare wyroków o zwrot kosztów napraw za ISTOTNE WADY ukryte, to może zmądrzeją. A my konsumenci musimy ich do tego zmusić po prostu korzystając z praw jakie mamy.
Uszkodzona uszczelka pod głowicą może być efektem normalnej eksploatacji auta , nie koniecznie musi to być wada. Mój znajomy który ma nowy samochód robił uszczelkę pod głowicą w 3 letnim aucie przy przebiegu 30tys km , była to pierwsza poważniejsza naprawa, okazuje się iż jest to normalne i przy ok 5 procent aut to się zdarza mimo braku wad auta, na uszczelkę działają wysokie ciśnienia, temperatury i może ulec przerwaniu co będzie efektem normalnej eksploatacji , nie ważne że przy tym przebiegu nie powinno to się stać ale się zdarza i nie jest to wina wady lecz ciężkich warunków w jakich pracuje uszczelka. Wystarczy ją wymienić i np. Auto na tej wymienionej uszczelce przejedzie 300tys. km, jeżeli była by wada to znowu by wysiadła szybko.
Uszkodzona uszczelka pod głowicą nie jest żadną wadą ukrytą. Jak ktoś nie umie tego stwierdzić niech nie kupuje samochodu sam tylko weźmie sobie mechanika do pomocy.
witam ma pan racje ,,tak samo naciagaja przy sprzedazy ja przy kupnie ,,, co wy chcecie od auta ktore ma przejechane 200tys , ze nic sie nie bedzie do naprawy przy nowych autach na nie ktore czesci niema gwarancji ,,
I tak masz szczęście bo możesz się cieplej ubrać. Ja kupiłem samochód w zimie, a w lecie okazało się, że szyby się nie otwierają, a nie mam klimy.