Rosnąca świadomość prawna powoduje, że osoby kupujące pojazdy coraz częściej występują z roszczeniami przeciwko nieuczciwym sprzedawcom. Poniżej prezentujemy wyroki, które zapadały w sprawach związanych z wadami pojazdów. Analiza treści poniższych wyroków pozwala stwierdzić, że sądy powszechnie uznają roszczenia osób, które kupiły samochody używane z wadami. Ewentualne oddalenia powództw lub tylko częściowe uwzględnienie roszczeń, najczęściej wynika z nieumiejętnego poprowadzenia sprawy, nie zaś z braku podstaw do wygranej. Jeśli zdecydujesz się na wytoczenie powództwa, pamiętaj o skorzystaniu z fachowej pomocy.

1. WYROK SĄDU OKRĘGOWEGO W POZNANIU Z DNIA 20.05.2014 r. (XV Ca 330/14)

Stan faktyczny: Kupująca po naprawie wtrysków i próbie odzyskania kosztów naprawy, zleciła sporządzenie opinii rzeczoznawcy. Rzeczoznawca odkrył, że pojazd jest powypadkowy, w związku z czym kupująca drogą mailową odstąpiła od umowy sprzedaży i zażądała zwrotu ceny pojazdu oraz zwrotu kosztów sporządzenia opinii przez rzeczoznawcę.

Treść wyroku: Sąd II instancji podtrzymał wyrok sądu I instancji, w którym na rzecz kupującej zasądzono kwotę 27.000,00 zł tytułem ceny pojazdu oraz kwotę 492,00 zł tytułem zwrotu kosztów opinii sporządzonej przez rzeczoznawcę na etapie przedsądowym (pełna treść wyroku z uzasadnieniem).

2. WYROK SĄDU OKRĘGOWEGO W JELENIEJ GÓRZE Z DNIA 16.01.2013 r. (II Ca 751/12 )

Stan faktyczny: Kupujący nabyli od komisu samochodowego pojazd z rocznika 2003 za cenę 17.500,00 zł, przy czym na fakturze wskazano fałszywą cenę pojazdu określając ją na 6.000,00 zł. W trakcie używania pojazdu, kupujący stwierdzili istnienie uszkodzenia korpusu skrzyni biegów, wentylatora chłodnicy, przewodów klimatyzacji, zbiornika wyrównawczego układu chłodzenia oraz zderzaka przedniego i dokonali częściowych napraw.

Treść wyroku: Sąd II instancji zasądził na rzecz kupujących kwotę 3.635,00 zł tytułem odszkodowania za już dokonane naprawy oraz kwotę 822,95 zł tytułem obniżenia ceny pojazdu w związku z planowaną wymianą zderzaka (pełna treść wyroku z uzasadnieniem).

3. WYROK  SĄDU OKRĘGOWEGO W SZCZECINIE Z DNIA 24.10.2013 r. (II Ca 352/13)

Stan faktyczny: Kupujący nabył pojazd z wadą silnika. Wada wynikała z nieprawidłowej naprawy silnika dokonanej przez jednego z poprzednich właścicieli pojazdu, o której to niewłaściwej naprawie sprzedawca nie wiedział. Kupujący po zawiadomieniu sprzedawcy o wadzie, sprzedał nienaprawiony pojazd za dużo niższą cenę osobie trzeciej. Kupujący żądał odszkodowania tytułem obniżenia ceny pojazdu o kwotę o jaką winna zostać obniżona cena pojazdu z usterkami w stosunku do ceny jaką zapłacił za samochód.

Treść wyroku: Sąd zasądził na rzecz kupującego różnicę pomiędzy wartością pojazdu z wadą silnika, a wartością pojazdu bez wady silnika w kwocie 5.120,00 zł (pełna treść wyroku z uzasadnieniem).

4. WYROK SĄDU OKRĘGOWEGO W BIAŁYMSTOKU Z DNIA 04.10.2013 r. (II Ca 685/13)

Stan faktyczny: Kupująca nabyła pojazd za cenę 49.900,00 zł. Wszelkie czynności w charakterze sprzedawcy wykonywała osoba trzecia, która w toku sprawy została uznana za pełnomocnika sprzedawcy. Kupująca po odkryciu powypadkowego charakteru samochodu, żądała obniżenia ceny pojazdu. Wobec braku reakcji sprzedawcy, dokonała samodzielnych napraw i wystąpiła z powództwem.

Treść wyroku: Sąd II instancji podtrzymał wyrok sądu I instancji, który zasądził na rzecz kupującej kwotę 17.900,00 zł tytułem obniżenia ceny pojazdu (pełna treść wyroku z uzasadnieniem)

5. WYROK SĄDU OKRĘGOWEGO WE WROCŁAWIU Z DNIA 05.06.2014 r. (I C 1403/11)

Stan faktyczny: Kupujący nabył pojazd z rocznika 2009 w cenie 79.900,00 zł. W umowie sprzedaży sprzedawca wskazał, że pojazd miał „stłuczkę/wypadek”, w wyniku którego uszkodzone zostały: lampa przednia, prawe przednie drzwi, tylny zderzak, lusterka prawe/lewe. Uszkodzenia okazały się znacznie większe i świadczyły o poważnej kolizji. Nadto okazało się, że pojazd został wyprodukowany w 2008 r,, a nie w 2009 r. jak wynikało z dokumentów. Kupujący odstąpił od umowy i wezwał sprzedawcę do zwrotu ceny i innych poniesionych kosztów (transportu pojazdu, wymiany oleju itp.).

Treść wyroku: Sąd zasądził na rzecz kupującego kwotę 79.900,00 zł tytułem ceny pojazdu oraz następujące kwoty:61,50 zł tytułem zwrotu kosztu sprawdzenia pojazdu w okręgowej stacji pojazdów, 385,09 zł tytułem zwrotu kosztów sprowadzenia samochodu do siedziby kupującego, 27,99 zł tytułem zwrotu kosztu znakowania pojazdu, 615,00 zł tytułem zwrotu kosztu sporządzenia opinii dot. stanu technicznego pojazdu i 215,25 zł tytułem zwrotu kosztu sporządzenia testu diagnostycznego (pełna treść wyroku z uzasadnieniem).

6. WYROK SĄDU REJONOWEGO W TRZEBNICY Z DNIA 05.09.2013 r. (V C 155/13)

Stan faktyczny: Kupujący, zawodowo handlujący samochodami, za cenę 21.000,00 zł nabył pojazd pochodzący z kradzieży, z przerobionymi numerami VIN, o czym sprzedawca nie miał wiedzy. Samochód został zatrzymany przez prokuraturę, a sprzedawca chciał zawieszenia postępowania sądowego, do czasu rozstrzygnięcia w sprawie karnej, czy pojazd rzeczywiście pochodzi z kradzieży.

Treść wyroku: Sąd nie uwzględnił twierdzeń sprzedawcy i zasądził na rzecz kupującego kwotę 21.000,00 zł (pełna treść wyroku z uzasadnieniem).

7. WYROK SĄDU OKRĘGOWEGO W GLIWICACH Z DNIA 19.02.2014 r. (III Ca 1722/13)

Stan faktyczny: Kupujący nabył pojazd z rocznika 2000 w cenie 10.000,00 zł. W § 5 umowy kupujący potwierdził, iż jest mu znany stan techniczny pojazdu i nie wnosi do niego żadnych zastrzeżeń. Kupujący wykonał jazdę próbną i odmówił wizyty na stacji diagnostycznej, mimo propozycji sprzedawcy. Kupujący w trakcie eksploatacji stwierdził wyciekanie płynu hamulcowego, a także uszkodzenie pompy wtryskowej, w związku z czym odstąpił od umowy sprzedaży i wezwał do zapłaty ceny pojazdu oraz kosztu opinii rzeczoznawcy motoryzacyjnego poniesionej na etapie przedsądowym.

Treść wyroku: Sąd II instancji podtrzymał wyrok sądu I instancji, który zasądził na rzecz kupującego kwotę 10.397,50 zł tytułem ceny pojazdu oraz kosztu opinii rzeczoznawcy motoryzacyjnego. Sąd wskazał, że niezależnie od stopnia zużycia części pojazdu wynikających z jego wieku, samochód ma nadawać się do celu wskazanego w umowie, którym jest możliwość bezpiecznego poruszania się pojazdem, który może być dopuszczony do ruchu (pełna treść uzasadnienia wyroku).

8. WYROK SĄDU OKRĘGOWEGO W ŁODZI Z DNIA 22.04.2014 r. (III Ca 1400/13)

Stan faktyczny: Powód na mocy prawomocnego orzeczenia sądu był zobowiązany do przekazania pozwanej pojazdu wolnego od wad, za równoczesnym zwrotem przez pozwaną pojazdu z wadami. Pojazd pozwanej, niezależnie od istniejących wad, uległ wypadkowi, w związku z czym strony wymieniły się pojazdami, przy czym powód otrzymał pojazd w stanie gorszym, niż uprzednio ustalony. W takim stanie faktycznym powód wniósł o naprawienie szkody w oparciu o art. 471 k.c., przez którą należało rozumieć różnicę w wartości pojazdu nieuszkodzonego, z wartością pojazdu uszkodzonego.

Treść wyroku: Sąd II instancji podtrzymał wyrok sądu I instancji, który zasądził na rzecz powoda kwotę 39.573,00 zł jako odszkodowanie odpowiadające różnicy wartości pojazdu przed wypadkiem z pojazdem po wypadku, przy czym wskazał na inną podstawę prawną dochodzonego roszczenia tj. art. 415 k.c. (pełna treść uzasadnienia wyroku).

9. WYROK SĄDU OKRĘGOWEGO W KIELCACH Z DNIA 29.01.2014 r. (II Ca 1522/13)

Stan faktyczny: Kupująca nabyła pojazd z rocznika 2009 za kwotę 18.000,00 zł, mimo iż jego cena rynkowa mieściła się w przedziale od 28.650 zł a 31.700 zł. Równocześnie kupująca oświadczyła w umowie, że stan pojazdu jest jej znany. Po odkryciu wad kupująca dokonała napraw na kwotę 6.195,00 zł i wysłała do sprzedawcy pismo z żądaniem obniżenia ceny, które nie zostało odebrane, ze względu na zmianę miejsca zamieszkania przez sprzedawcę.

Treść wyroku: Sąd II instancji podtrzymał wyrok sądu I instancji, który zasądził na rzecz powoda kwotę 6.195,00 zł, wskazując równocześnie, że kupno samochodu poniżej ceny rynkowej, nie wyłącza uprawnienia do żądania obniżenia ceny (pełna treść uzasadnienia wyroku).

10. WYROK SĄDU OKRĘGOWEGO W WARSZAWIE Z DNIA 25.05.2012 r. (V Ca 909/12)

Stan faktyczny: Kupujący nabył pojazd w komisie samochodowym prowadzonym przez komisanta. Komisant w fakturze VAT wskazał jako sprzedawcę właściciela pojazdu, który wstawił pojazd do komisu, w związku z czym istniały wątpliwości co do tego, czy komisant działał jako pełnomocnik sprzedawcy, czy też działał w imieniu własnym, w ramach zawartej ze właścicielem pojazdu umowy komisu. W związku ze stwierdzonymi wadami pojazdu, kupujący pozwał komisanta żądając nie tylko zwrotu ceny pojazdu, ale również naprawienia szkody związanej z koniecznością wzięcia kredytu pod kupno samochodu.

Treść wyroku: Sąd II instancji zasądził na rzecz powoda kwotę , na którą składały się kwota 36.000,00 zł tytułem ceny pojazdu, kwota 3.809,00 zł tytułem kosztów ubezpieczenia pojazdu, kwota 199,00 zł z tytułem kosztu opinii rzeczoznawcy motoryzacyjnego na etapie przedsądowym oraz kwota 14.453,80 zł tytułem kosztu zawarcia umowy kredytu tj. oprocentowania, opłat i prowizji. Sąd nie uznał za zasadny zarzut pozwanego, że po stronie pozwanej powinien występować właściciel pojazdu, a nie komisant, który przyjął pojazd do komisu (pełna treść uzasadnienia wyroku).

Zobacz też inne orzeczenia dotyczące wad pojazdów dostępne w Portalu Orzeczeń Sądów Powszechnych.

28 thoughts on “Wyroki Sądów

  1. Kupilam samochod z komisu w Lodzi opel zafira , w dniu zakupu przybylam na plac a samochod juz byl uruchiominy , wlasciciel komisu wyrazil , ze stan samochodu jest bardzo dobry , tylko trzeba wymienic akumulator . Po jednym dniu , okazalo sie ze zapalila sie lampka ostrzegawcza (samochodzik w lewej stronie ) i aby dojechac do stacji opel , zapalila sie lampka z drugiej strony (forma silnika) , na stacji opel wymienili : wszystkie paski , oczyscili przepustnice , gdyz wchodzi olej do tej czesci , wszystkie filtry . i doprowadzili do stanu jazdy , po przejechaniu 3000km , samochod stracil moc , nie mial sily jechac , samochod zostal przetransportowany do stacji opel , gdzie stwierdzili zamieczyszczenie katalizatora , i wymienili zawor ERG, i FAG , w dalszej jezdzie nadal samochod nie mial odpowiedniej mocy , byl slaby , ma na zaworach nieszczelnosci po 1-2mm. Kto ma odpowiadac za wady ukryte , Kupujac samochod mial byc perfekcyjny. tak sprzedawca zapewnial. Zakup samochodu z 2006 r na kwote 18.500 zl , a naprawy juz mnie kosztowaly 5.00zl , Jakie to oszukanstwo w tym narodzie . A jeszcze co wyjdzie naprawde to nie wiem samochod jest u mechanika.

  2. Wszystko się zgadza czytając wyroki sądowe . jest tylko jedno ale . Czy kupujący samochody są aby zawsze uczciwi wobec sprzedawcy ?
    Sprzedając samochód używanych sprzedawca nie ma możliwości wykazać co się z nim działo po sprzedaży . Dobrze znane są możliwości mechaników . Nikt nie spisuje numerów części wymiennych . A samochód w ciągu kilku dni można rozebrać na części pierwsze i wymienić je na nie sprawne , twierdząc że takie były w kupionym aucie . Kupujący otrzyma zwrot za naprawę a części sprawne wyjęte z samochodu sprzedaje bez niczego na rynku wtórnym .
    Są też fachowcy od wyłudzania : kupuję w pełni świadomy , że auto jest w jakimś stopniu do naprawy , negocjuje cenę twierdząc że taka obniżka jest wystarczająca , po czym i tak sprawę kieruję do sądu o zwrot pieniędzy za naprawę .
    Jak się przed takimi kupcami można obronić ? a no nie można , bo winny jest zawsze sprzedający .
    Nawet Pani kupująca auto klika tysięcy taniej niż średnia cena auta ma prawa jakby kupiła auto – ” nowe ”
    To jest interes .

    1. Nie jest prawdą, że zawsze winny jest sprzedający. Orzecznictwo wyodrębniło tzw. wady eksploatacyjne, za które sprzedawca nie odpowiada, chyba że składał jednoznaczne zapewnienia co do braku takich wad (np. twierdził, że robił rozrząd, mimo że taka naprawa nie miała miejsca.)

    2. Tyle, że sprzedawca jest w opinii sądu profesjonalistą. Jeśliby dochował potrzeby kontroli pojazdu, np. papier ze stacji diagnostycznej to miałby podkład, że coś robił w celu ustalenia stanu faktycznego pojazdu. A tak każdy sprzedaje używki mało śmigane i dziwi się, że jak kupujący odkrywa, że jednak dużo śmigane to ma pretensje.
      Wpisać do umowy listę usterek i po temacie… ale wtedy to inna cena zakupu – i tu cwanych handlarzy boli.

  3. Witam. W maju ubiegłego roku sprzedalam 17 letni samochód marki Mazda za 3000 zł.Po dwóch tygodniach kupujaca stwierdziła ze auto ma wady ukryte tj. Pęknięcie podluznicy, spalona żarówka etc. Nie zgodzilam się na zwrot gotówki, przyszło mi wezwanie do sądu, na mediacje. Zadanych wad auta nie ukrywalam i też nie wiedziałam że takowe wady posiada, kupiłam auto zaraz po przeglądzie, wsystko bylo sprawne jezdzilo , odpalalo, wszystko bylo ok, kupujaca autem jeździła, sprawdzala wszystko, proponowalam sprawdzenie auta w warsztacie odmówiła, stwierdziła ze i tak będzie musiała dołożyć trochę gotówki bo to nie jest nowe auto. Czy jest jakaś szansa na wygranie tej sprawy ? Proszę o odpowiedź z góry dziękuję

    1. Uszkodzenie podłużnicy to bardzo poważna wada. Jeśli pojazd był dopuszczony do ruchu, kupujący wobec braku innych informacji, miał pełne prawo uważać, że można się nim bezpiecznie poruszać.
      Natomiast jeśli otrzymała Pani zawezwanie do próby ugodowej to w jego trakcie sąd nie rozpatruje merytorycznie sprawy. Zachęcałbym jednak do zawarcia ugody.

  4. Witam

    Właśnie kupiłem samochód w komisie ma przewalony licznik o uwaga o 250 000 km.
    Stan licznika w samochodzie 126 000 km.(udokumentowany komis zrobił badania techniczne przed zakupem)
    Kupiony na fv. i uwaga rocznik 2013 czyli ma prawie 380 000 km.(zapis w badaniach na zachodzie)
    Jutro rozpoczynam batalię z rzecznikiem, serwisem,mechanikiem i adwokatem.
    Jak by było przewalone 50 000-100 000 przymykam oko i moja strata,ale to już przegięcie.

    1. Kupiliśmy auto również o około 250-300 000 km cofniętym licznikiem i już 1,5 roku walczymy w sądzie .Mąż już drugi raz nie poszedł by do sądu. Koszty są spore : 5% wartości auta , adwokat , biegły rzeczoznawca w sprawie auta i nie można korzystać z auta w pełni.Komis który sprzedał auto nie pojawiał się na rozprawach , jak się nie mylę ze 3 razy . Będą jeszcze pewnie ze 2 rozprawy w sądzie I instancji, potem odwołanie , może za pół a może za rok to się skończy.
      Nikogo poza nami nie zdziwiło to, że auto zostało przetłumaczone około pół roku wcześniej niż zostało kupione przez komis ( tł. z lipca 2014 r a kupione w lutym 2015 r)

      1. Zaskakująco duża liczba rozpraw jak na taką prostą sprawę. Jest to sprawa karna, czy cywilna? Zalecałbym realizację roszczeń na gruncie cywilnoprawnym, wtedy jest zdecydowanie szybciej

        1. Była to sprawa w Sądzie Gospodarczym i po prawie 2 latach skończyła się przegraną ponieważ pan z komisu między fakturami podłożył aneks do faktury(na fakturze nie ma wzmianki że coś takiego jest) a w aneksie jest napisane ,że komisant za nic nie odpowiada pomimo ,że on robił przegląd.Sędzia po 2 latach dopatrzył się tego zapisu i okazało się ,że można wówczas sprzedać auto z cofniętym licznikiem i z zużytymi częściami.

  5. Uważajcie na sprzedawcow z Radlina koło Kielc –podpicowują samochody uderzone i zakladaja zderzaki a żeby nie były widoczne uszkodzenia –czyste cwaniactwo..

  6. Witam. Niedawno sprzedałam auto z 2004r opel. Auto nie posiadało żadnych wad ukrytych tzn parę wad posiadało o czym został poinformowany kupujący i zaakceptował je. Przed zakupem kupujący pojechał na stację diagnostyczną aby wszystko dokładnie sprawdzić. Mechanik wymienił wszystkie wady i kupujący je zaakceptował. Spisaliśmy umowę a po 4 tygodniach Pan kupujący piszę do mnie że auto ma niesprawny silnik po bierze olej i naprawa jest bardzo droga za co on chce zwrot pieniędzy. Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Ja nigdy nie miałam problemów z tym autem nie dymiło nie brało oleju jeździło doskonale. Dodatkowo pan mechanik na stacji diagnostycznej nic nie wspomniał o wadzie silnika. Czy jeżeli sprawa trafi do sądu mam szanse ją wygrać i nie płacić pieniędzy kupującemu?

  7. Witam zakupiłam auto z olx za 6000 zl citroena C3 sprzedawca zapewniał że nie ma potrzeby wkladu finansowego wszystko jest sprawne niestety już na drugi dZień auto zaczelo swiriwac problem był z paleniem odstawiłam auto do mechanika okazało się ze naprawa auta wyniesie mnie ponad 1000 zl z czego nie miałam pojęcia ze takie coś się stanbie dzwoniłam żeby zwrócił mi za koszty naprawy to odmówił co mam w tym wypadku zrobić czuję się oszukana bo sprzedawca nie powiedział mi że będą takie wydatki żeby te auto nadawało się do jazdy

  8. Witam sprzedałem samochód marki AudiQ7 w cenie 58000zl w styczniu po czym w Marcu kupujący wezwał mnie do zapłaty ponieważ został uszkodzony silnik , samochód uszkodził sie w Niemczech teraz wzywa mnie do zapłaty na kwotę 20.000zl klient przed zakupem pojechał sobie na stacje diagnostyczna sprawdził samochód i po 2 miesiącach chce odemnie 20.000zł jestem winny tego ?? Samochód był używany i klient wiedział o tym i zapoznał sie ze stanem samochodu.

  9. Witam. Sprawa dotyczy kupna wadliwego samochodu 2000 roku za 4500zl od osoby prywatnej. Ukryta wada silnika ( niebieski dym z rury wydechowej ) Mechanik powiedział że należy czynić kapitalny remontsilnika , to będzie kosztować minimum 2000 zł. Sprawa świeża, samochód kupiony 1.5 tygodni temu. Sprzedawca nie chce zwracać pieniądze i zabierać auto. Na obniżenie  ceny też nie zgodny.
    1. Trzeba napisać i wysłać list zawiadomienie odstąpienia od umowy i wzrotu kosztow zakupu. Czy moge zrobic to bez opinii rzeczoznawcy?
    Proszę o odpowiedź z góry dziękuję

  10. Witam kupiłem, samochód marki renault scenic z 2003roku, auto jeździło Kiedy zadzwoniłem do sprzedającego jaki wlany był olej do silnika bo nie było kartki to nie wiedział za bardzo jaki, więc wymieniłem olej, i wtedy zaczęły się problemy zaczął brać 3 litry na 100 kilometrów, więc oddalem auto do mechanika okazało się że auto zostało zalane uszlachetniaczem tak zwanym doktorem, silnik w strasznym stanie naprawa wyniosła mnie 2500 zlotych, dzwonilem do sprzedającego sie dogadać ale nie chciał czy mam szanse na odzyskanie pieniędzy ?? Co mam zrobić ??

  11. Witam. Zakupiłam kilka dni temu Opla Insignię z komisu na fakturę. No i wyszło kilka wad, o których nie zostałam poinformowana. O ile zewnętrzne usterki widziałam, to niestety nie mam noktowizora, żeby wiedzieć co siedzi w środku. Oczywiście handlarz powiedział, że auto bez usterek , tak jak podał w ogłoszeniu i że „wyposażenie” (klima, kamerki itp działają). No więc zabrałam auto do mechanika (wiadomo płyny,pasek rozrządu trzeba wymienić bo nie wiadomo), a tam mi wywala: czujnik filtru spalania cząsteczek walnięty, jakieś aluminiowe coś co podtrzymuje tudzież osłania jakiś bęben odpadło już na podwórki jak przyjechałam autem do domu, pilot automatycznie nie otwiera bagażnika, nie ma autoalarmu, i najśmieszniejsze jest to, że nawet wkłady do podgrzewanych siedzeń wyciągnięte (nie wiem, nie ma) W ofercie było napisane, że wszystko jest. A i jak już sprawdziłam nr vin to wyszło, że licznik cofnięty z 250tys na 180tys – czy to nie jest nielegalne. Nawet nie chcę wiedzieć jakie kwiatki jeszcze wyjdą. Więc moje pytanie, co mogę zrobić, bo szczerze nie chcę takiego auta, nawet boję się do niego wsiąść, czy koło się nie urwie. Aha i do tego zaniżył cenę na fakturze. Jak mogę oddać auto, albo jeśli się nie uda to w jaki sposób domagać się zwrotu kosztów za naprawę. Proszę o jakieś przepisy, na które mogę się powołać (kilka już znalazłam). Proszę o nie pisanie tekstów „widziały gały co brały”, bo nie widziały, nawet mechanik nie jest w stanie stwierdzić tak do końca, że auto nie jest felerne, bo robi tylko ogólny obgląd. Dzień przed zakupem auto było przez komis „sprawdzone” na stacji diagnostycznej, bo komis musiał je ubezpieczyć i zarejestrować (sprowadzone z Danii), więc najwidoczniej „wyczyszczono” usterki. Nadmienię, że autem przejechałam 20 km, a tu taki syf . Nie zamierzam się poddać, każda sugestia mile widziana, ta formalna i nieformalna . Z góry dziękuję za pomoc.

  12. Polecam przeczytać kodeks cywilny w dziale rękojmia (art. 556 w górę). Masz prawo zarządać odstąpienia od umowy, naprawy bądź obniżenia ceny. Trochę słabo z tą ceną na fakturze, ale jeśli płaciłaś przelewem a nie gotówką to masz dowód na faktyczną cenę pojazdu.

    1. Na to że zaplacilam mniej niż powinnam mam dwóch świadków oraz wydruk oferty auta ze strony internetowej. No i wyszły kwiatki: jakieś ciśnienie na tłokach 20 20 40 40 co prowadzi do innych wad, układ klimy nie działa i w kole takie coś, zapomniałam nazwy, że jak się tego nie naprawi to się zatrze i mogę sobie zrobić kuku. Aha i wymieniłam wtryski i świece żarowe bo były szrotem. Co do czujnika spalania byl do regeneracji oprócz tego był walnięty czujnik tego filtra. W sumie wydałam już 5000,- i nie myślę wydać ani złotówki więcej. Czy z takimi rzeczami jak pójdę do sadu da sie wygrać albo chociaz uzyskac zwrot kosztów naprawy? Miał ktoś takiś przypadek? Jestem z okolic trójmiasta. Nie wiem jak tam sady rozpatruja takie sprawy. Podlegam pod sad w Wejherowie.

  13. I mamy zbiór tego że warto dochodzić swoich praw i walczyć o to co sprzedawca nam wcisnął. Trzeba z tymi handlarzami mirkami walczyć bo jednak auto to droga rzecz.

  14. Wyroki sądów nie zawsze są zgodne z faktycznym stanem. Denerwujące jest to że w niektórych przypadkach przez jeden głupi przepis wygrywa oszust. ehh ta polska.

  15. Witam . Kupilem miesiac temu auto cena byla adekwatna do tego modelu i rocznika. Dzis po telefonie do serwisu okazalo sie ze to Audi bylo z przeznaczeniem na wielka Brytanie. Nie chce auta po przekladce nie wiem czy robil to Janusz w garazu czy fachowcy . Mam dwojke dzieci obawiam sie wozic je takim autem. Co moge teraz zrobic sprzedawca to osoba prywatna , ktora wedlug vin miala auto pol roku. Poprzedni wlasciciel sadzi ze nie wiedzial i twierdzi , ze jestem smieszny i nie da pieniedzy rowniez ze dzwonil na policje i jak to nazwal moge go cmoknąć…

  16. 4 dni temu kupilem auto od osoby prywatnej, sprzedawca zapewnial mnie ze jest tylko do ustawienia zbieznosc kol i ze zadnych innych wad technicznych auto nie posiada, dwa dni pozniej pojechalem na ustawienie zbieznosci kol i okazalo sie. Po podniesieniu auto na podnosniku stwierdzono ze pojazd nie nadaje sie do wykonania zaleconej uslugi ze wzgledu na znaczne ubytki w zawieszeniu. Przednie zawieszenie auta jest skorodowane w tak znacznym stopniu ze prawy wahacz moze w kazdej chwili wyrwac sie z zawieszenia przedniej belki. Jest to bezposrednie zagrozenie bezpieczenstwa w ruchu drogowym jak i zdrowia i zycia pasazerow powyzszego auta. I sprzedajacy nie zgadza sie na zwrot auta i oddaniu pieniedzy i grozac mi adwokatem. Co moge w tym wypadku zrobic prosze o pomoc

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.