Bezpłatna analiza sprawy

  • Jesteś zainteresowany pomocą prawną lub bezpłatną poradą naszych prawników?
  • Opisz sprawę korzystając z poniższego formularza. W odpowiedzi otrzymasz bezpłatną analizę sprawy oraz propozycję pomocy z naszej strony wraz z wyceną.
  • Wolisz zadzwonić lub umówić się na osobiste spotkanie? Opisz swoją sprawę korzystając z poniższego formularza, a w odpowiedzi otrzymasz również numer telefonu umożliwiający bezpośredni kontakt z prawnikiem.

Imię i nazwisko

Twój adres e-mail (wymagane)

Treść wiadomości

Załącznik

 

 Dlaczego my

  • Dzięki wąskiej specjalizacji mamy duże doświadczenie.
  • Działamy na terenie całej Polski.
  • Obsługa online.
  • Współpracujemy z rzeczoznawcami motoryzacyjnymi.
  • Szeroki zakres usług na etapie przedsądowym i sądowym.

 

Etap przedsądowy

  • Bezpłatna wstępna analiza sprawy.
  • Reprezentowanie klienta w sporze ze sprzedawcą, w oparciu o udzielone pełnomocnictwo.
  • Zdalne prowadzenie sprawy przez Internet lub obsługa osobista, zależnie od preferencji klienta.
  • Prowadzenie negocjacji ze stroną przeciwną.
  • Sporządzenie pism właściwych dla wywodzonych roszczeń (zawiadomienie o niezgodności pojazdu z umową, żądanie obniżenia ceny, odstąpienie od umowy, wezwanie do zapłaty).
  • Sporządzenie zawiadomienia dla wydziału komunikacji w urzędzie o zmianie właściciela pojazdu (w przypadku odstąpienia od umowy).
  • Sporządzenie protokołu wzajemnego zwrotu świadczeń po odstąpieniu od umowy.
  • Sporządzenie wniosku do rzecznika konsumentów.
  • Sporządzenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa.

 

Etap sądowy

  • Możliwość reprezentowania klienta w sądzie przez radcę prawnego.
  • Kompleksowa obsługa sprawy sądowej obejmująca przygotowanie pozwu i dalszych pism procesowych.
  • Przygotowanie zawezwania do próby ugodowej.

Powyższe informacje stanowią zaproszenie do zawarcia umowy w rozumieniu art. 71 k.c., nie zaś oświadczenie oferenta.

42 thoughts on “Pomoc prawna

  1. Witam. Mam taki problem,28.07.2014 kupiłem samochód volvo v50 2006 rok 2.0 D z przebiegiem 224tys km od prywatnej osoby. Po przejechaniu ok 2000 tys km 21.09.2014 zatarł się silnik. Moje pytanie jest takie, czy jest jakaś szansa na wyegzekwowanie od sprzedawcy kosztów naprawy? Dodam ze na umowie kupna jest wzmianka ze zapoznałem się ze stanem technicznym pojazdu. Samochód stoi rozebrany u mechanika. Pozdrawiam.

    1. Kluczowa jest kwestia przyczyny zatarcia silnika. Jeśli wynikło to z wady, która tkwiła w momencie sprzedaży w pojeździe, a nie była efektem nieprawidłowego użytkowania, to jak najbardziej. Takie postanowienie umowne nie wyklucza dochodzenia roszczeń. Żeby móc powiedzieć więcej musiałbym zapoznać się z dokumentami (zachęcam do kontaktu mailowego).

  2. Witam .08.12 .14 kupiłem auto ford c max od osoby prywatnej ,z ogłoszenia w oto moto i na olx(mam zapisane strony z ogłoszeniem) .W ogłoszeniu pisało że auto nieuszkodzone ,zadbane, po wymianie paska rozrządu i z nowym akumulatorem .Między innymi to przesądziło o zakupie auta .Przez telefon od właścicielki otrzymałem wiadomość że rozrząd był wymieniony 4 miesiące wcześniej a akumulator 1 miesiąc i że są na to rachunki.Po przyjeździe okazało się że tak wszystko się zgadza ale nie może znaleźć rachunków(gdzieś schował mąż przed wyjazdem za granice ,przez telefon umówiliśmy się że jak wróci na święta ok.18 .12 to się skontaktuje i dostarczy ).
    Dodatkowo pytałem się czy jest w aucie filtr DPF ,odpowiedz -nie ma .w czasie powrotu do domu zauważyłem że świeci kontrolka silnika ,przez telefon dowiedziałem się że to tylko błąd zrobiony przy wymianie akumulatora wystarczy podpiąc pod komputer i wykasować błąd. Na drugi dzień przez telefon dowiedziałem się od męża że fabryczny filtr był ale został wycięty i jest wszystko ok,i niema mowy o obniżeniu ceny ani o zwrocie bo pieniądze już na koncie a auto już wyrejestrowane czyli bardo szybko.Odpuściłem sobie . 1712 pojechałem na diagnostykę i się okazało że filtr został wycięty tylko mechanicznie ,bez zmiany w oprogramowaniu komputera co grozi uszkodzeniem silnika ,dodatkowo wyszło że uszkodzony jest też zawór ERG dlatego świeci kontrolka silnika ,koszt naprawy 1400 zł .19 i 20 .12 próbowałem się skontaktować ze sprzedającym nie odbiera telefonu. Nie wiem co mam dalej robić i jakie mam szanse na odzyskanie pieniędzy za auto lub pieniędzy na w/w remont,za auto dałem 10200 zł i dodatkowe koszty remontu bardzo mi komplikują budżet.Wiem że dałem się zrobić w konia ,i to przez kobietę ale cóż .

  3. Witam. Mam oto taka sytuacje. Narzeczony zamienil sie z chlopakiem samochodami i jest sporzadzona umowa kupna/sprzedazy lecz na naszej umowie kupna samochodu od tego chlopaka nie ma podanej ceny. Powiadomil nas o kilku wadach lecz z niewiadomych przyczyn ukryl wiele innych m.in. w ten sam dzien zaczely sie pojawiac ukryte wady i znalazlem je po przyjezdzie wszystkie do domu. Skontaktowal sie z tym chlopakiem a on twierdzil ze nie ma takiej sytuacji odstapienia umowy i ze auto bylo sprawne. bylismy z tym na policji i policja dzwonila do niego i mowila ze jest 10dni na odstapienie i mamy sie dogadac a my chcemy zwrotu auta i jal dzwonilismy do niego aby sie dogadac polubownie to nas wysmial i powiedzial ze go nie odda. Co powinnismy zrobic aby odzyskac auto?

  4. Witam.
    Kupiłem samochód 24.02.2015.. Audi 80 b4. Gdy go kupowałem i wgl był sprawny nie było żadnych problemów. Sprzedający mówił ze w samochodzie nie ma nic do robienia, że można wsiadać i jechać ze zawieszenie jest ok układ kierowniczy tez.
    Po umyciu go zauważyłem pęknięcie na szybie. Lekkie niezauważalne ale jest. Mówił też ze nie ma rdzy.. ale i ona się znalazła ale ok przechodzę do sedna.
    W ten sam dzień tak… zapowietrzyl mi się układ chłodzenia.
    zaczęły się palić kontrolki od płynu chłodniczego mimo tego że płyn jest.. czasami ta kontrolka się pali czasami nie..
    napinacz przy alternatorze tez znalazłem ze jest uszkodzony… i nie wiem właśnie czy to jest jego wina ze tak strasznie coś piszczy w silniku czy nie…
    aktualnie samochód stoi przed domem bo raczej się nim nie wybiorę może mi pęknać przewód od chodzenia i można zatrzeć silnik..
    poinformowałem go ale on napisał żebym to naprawił i cieszył się jazda…
    czy może mi ktoś z tym pomóc samochód kupiłem dopiero wczoraj za ponad 4000 i nie wiem co robić…

    1. Będę zobowiązany za wypełnienie szczegółowego formularza dotyczącego wad fizycznych pojazdu. Jest dostępny pod adresem http://www.autoprawo.pl/formularz
      Proszę oczywiście nie używać pojazdu do czasu zdiagnozowania uszkodzeń, żeby druga strona nie zarzuciłą Panu przyczynienia się do zwiększenia wad poprzez np. zatarcie silnika.

  5. Witam,

    Mam taką sytuację. Kupiliśmy samochód pod koniec marca. Przy sprzedaży kupujący się wygadał, że samochód ma problem przy większych prędkościach i jak przekroczy 3200 obrotów to odcina paliwo ale zdarzyło mu się to 2-3 razy. Podejrzenie „gruszki”.
    Do umowy wpisaliśmy akapit, że sprzedający zobowiązuje się na własny koszt usunąć tą usterkę.
    Po usunięciu „gruszki” problem ciągle był. W ASO stwierdzili, że to będzie pompa paliwa w baku. Przez dłuższy czas nie można było dostać odpowiedniej pompy. W końcu udało ją się wymienić i nic to nie dało. Mało tego w układzie paliwowym znaleziono pełno opiłek, które wskazują na uszkodzenie pompy wysokiego ciśnienia. Opiłki oznaczają nie tylko wymianę pompy, wtrysków, filtrów, przewodów paliwowych, czyszczenie baku itd. Trudno jest określić czy mogły w jakiś sposób uszkodzić silnik. Podkreślam, że auto jeździło bardzo dobrze i pewnie byśmy się nie zorientowali, gdyby nie to odcinanie. Teraz po tym jak mechanicy w ASO sprawdzali stan układu auto już nawet nie odpala co bierze się prawdopodobnie z tego, że część opiłek pozatykała wtryski lub inne elementy.

    Sprzedający nie unika odpowiedzialności co do usunięcia usterki. Jutro ma być już nowa pompa. Obawiam się jednak, czy wykonane zostaną wszystkie niezbędne czynności (wymiana przewodów, wtrysków, pompy itp). Bo nowa pompa może pochodzić trochę a stare opiłki i tak zrobią swoje.

    Pytanie, czy w takiej sytuacji możemy odstąpić od umowy. Z przepisów wynika, że jeśli sprzedający poinformował o usterce to rękojmia nie wchodzi w rachubę. Co jednak jeśli usterka nie została usunięta przez blisko 2 miesiące i okazała się dużo poważniejszą niż to pierwotnie sądzono.

    Mam obawy, że auto zostanie naprawione tak by jeździło a po jakimś czasie stanie się to samo. Dlatego wolałbym odstąpić od umowy i rozejrzeć się za innym autem niż żyć w strachu, że usterka wróci bo całkowity koszt może przewyższyć nawet cenę auta – słowa mechanika z ASO (wiadomo, że ich ceny są wysokie ale mimo wszystko).

    Będę bardzo wdzięczny za wskazówki co czynić.

    Pozdrawiam,

    Jarek

    1. Zapraszam do kontaktu na maila i przesłanie skanu lub zdjęcia zawartej umowy sprzedaży. Pozwoli to na przeanalizowanie szans na wygraną.

  6. Witam, w dniu 23 czerwca 2015 roku zakupiłem auto marki Mazda 323 F 1998 rok benzyna + gaz od prywatnej osoby. Sprzedawca zapewniał, że auto nie wymaga żadnego wkładu finansowego, samochód wyglądał na dość zadbany. Następnego dnia po zakupie uzupełniłem płyn chłodniczy i olej w silniku, ponieważ były one na niskim poziomie. Po upływie niespełna 2 tygodni i przejechaniu ok 500 km auto podczas jazdy zgasło i przez dłuższy czas nie chciało odpalić. W tej sytuacji zmuszony byłem zaholować samochód do warsztatu, gdyż temperatura silnika wzrosła do maksimum i nie chciałem ryzykować dalszej jazdy. Po wstępnych oględzinach okazało się, że w samochodzie uszkodzona jest chłodnica, a stan oleju i płynów jest praktycznie zerowy. Dodatkowo z silnika wydobywa się niebieski dym co świadczy o uszkodzeniu silnika. Uważam, że jest to wada ukryta, o fakcie poinformowałem sprzedawcę, lecz ten nie poczuwa się do zwrotu kosztów. Uprzejmie proszę o poradę. W załączniku przesyłam skan umowy.

  7. Witam, piszę ponieważ mam mały problem. 2 tyg. temu kupiłam auto. Oferte znalazłam na internecie, zadzwoniłam do pana który sprzedawał auto żeby dopytać o różne rzeczy, pan zapewniał że auto jest w b. dobrym stanie, bez rdzy i większych zadrapań, tylko zwykłe ślady użytkowania. W ogłoszeniu też było że wszystko działa. Po przejechaniu ponad 50km okazało się że auto wcale nie jest w idealnym stanie. Rdza, dziury, zadrapania, obicia, brak kompletu opon-które miały być. Jednak skusiłam się ponieważ potrzebowałam auta jak najszybciej. Niestety po przyjeździe do domu na następny dzień auta nie odpaliłam okazało się że padł akumulator, myślałam że może światła zostawiłam zaświecone, ale po podładowaniu sytuacja się powtórzyła, kupiłam nowy akumulator. Niestety po przejechaniu paru kilometrów okazoło się żę klimatyzacja nie działa (wcześniej nie sprawdzałam-ale sprzedawca mówił że jest 100% sprawna), odstawiłam auto do mechanika który stwierdził brak klocków hamulcowych z tyłu i kolejne koszta, aż boję się dalej sprawdzać co jeszcze nie działa. Informowałam sprzedawce o sytuacji i chciałam odstąpić od umowy niestety sprzedawca nie odbierał telefonów, napisał tylko informację że auto sprzedał zgodnie z prawem.
    Wspomne jeszcze że sprzedawcy nie było w trakcie tranzakcji, a jego podpis został podrobiony.
    Bardzo proszę o pomoc i informację co mogę teraz zrobić. Samochód nie był drogi bo kosztował 3850zł, niestety wiedząc w jakim jest stanie nie kupiłabym go.

  8. Kupiłam auto w komisie 20-10-2015
    (faktura VAT) Auto znalezione przez ogłoszenie internetowe. Auto przed
    zakupem sprawdzałam na stacji diagnostycznej pod katem ,, czy nie jest
    spawane z dwóch” przeszedł poprawnie ścieżkę diagnostyczną drugi
    mechanik podpiął się pod komputer sprawdzić czy są jakieś błędy,
    też było wszystko ok. Zdecydowałam się na zakup auta po kilku dniach
    użytkowania zaczął znikać płyn chłodniczy, okazało się że zepsuta
    jest pompa wody (mechanik orzekł że jakiś partacz skleił ją sylikonem
    aby trochę wytrzymała) naprawa wraz z wymianą płynów i rozrządu 800
    zł. Po następnych kilku dniach okazało się że nadal cieknie płyn i
    zepsuta jest chłodnica, zalany jest cały silnik w oleju. Silnik musiał
    być umyty i nie było nic widać, a teraz po miesiącu użytkowania te
    wycieki powstały. Czy mogę liczyć na zwrot kosztów naprawy od komisu?
    Dodam, że na fakturze jest napisane ,, sprzedający nie ponosi
    odpowiedzialności za wady ukryte.

  9. Witam,
    Kilka dni temu sprzedałem swój samochód w komisie, teraz nie wiem czy postąpiłem słusznie. Sprzedawca poprosił mnie, żeby na razie wystawić umowę komisową, (dał mi kasę za sprzedaż), a za 2-3 tygodnie da mi fakturę za ten samochód. Nie mam umowy kupna sprzedaży, tylko dał mi umowę komisową, tłumaczać że chce samochód przerzucić z jednej firmy do drugiej, aby uniknąć jakiegoś podatku. Czy jest w tym jakiś haczyk? Pieniądze otrzymałem, ale nie mam umowy kupna sprzedaży. Czy mam się czegoś obawiać?

  10. Witam zakupiłem 21.07 audi a6 c6 rok 2004. Z przebiegiem 220.000. Po 3 dniach sprawdziłem przebieg na stronie historia pojazdu gov. Okazało się że w 2015 lipcu te auto miało 258000km. Próbując dogadać się z właścicielką, proponuje mi kwotę którą napisaliśmy na umowie czyli 22 tysiace a zapłaciłem 28000.Przy rozmowie uczestniczył mąż tej Pani który był agresywny i to właśnie on powiedział że „przyjeżdżaj daje ci tyle ile na umowie oszuście”… Chciałbym zgłosic to na policje ale w sumie nie wiem czy US nie przyczepi się do mnie ze cena jest zanizona. Cena jest zanizona nie z mojego powodu tylko tej Pani która miała ku temu powód. Jak na razie dalej się nie rozpisuje bo nie wiem czy ktoś odp. Pozdrawiam

    1. Jeżeli kupno na umowę K-S to Pan też miał powody do zaniżenia ceny takie jak mniejszy podatek PCC-3 a to podlega pod kodeks karno-skarbowy, co do przebiegu auta zależy kto cofnął licznik czy osoba od której Pan kupił czy osoba przed nimi a oni o tym nie wiedzieli. Droga ciężka nie warta tych paru tysięcy km, a po za tym niech Pan udowodni przed sądem że to Pan nie cofnął licznika a oskarża sprzedawce. Przypadki różne i ciężkie, a na tej stronie za dużo osób łapie nadzieje… A innym nic się nie należy , ponieważ cena jest równoznaczna z stanem faktycznym auta. Pozdrawiam

      1. Tylko ja mam na umowie zaniżony przebieg, a umowe wypisywała ta kobieta no i wiadomo umowa potwierdza co się kupuje… ale w sumie potwierdza tez ile zapłaciłem,…masakra! NAUCZKA NA CAŁE ZYCIE…. Koniec końców auto jak narazie jeździ, jedynie co wymieniłem co cewka, klocki hamulcowe(który były rzekomo nowe), szyby nie wymieniłem jeszcze, no i auto wpada w tryb awaryjny a więc coś jest na rzeczy aczkolwiek sam to kiedyś naprawie a NAUCZA JEST JEDNA NIE ZANIŻAĆ CENY NA UMOWIE!!

    2. Nabywcy mogą zostać postawione zarzuty z niżej wymienionych artykułów , które w praktyce często są stawiane za nie prawdziwą cenę w umowach i fakturach:

      Art. 62. § 2. Kto fakturę lub rachunek, określone w § 1, wystawia w sposób nierzetelny albo takim dokumentem posługuje się, podlega karze grzywny do 240 stawek dziennych.

      Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

  11. Witam mam pytanie kupiłam Seata Leona 1.9 diesel TDI motor BXE 2007rok z wadą silnika pęk w nim zawór po przejechaniu 1000 km po 6 dni od zakupu cały silnik jest do wymiany gdyż nie opłaca się go remontować . Domagam się od sprzedającego tego auta zwrot kosztów z naprawy 50%. Oczywiście sprzedający nie poinformował że ten samochód jest z tej produkcji najbardziej wadliwych silników w 2007 roku , a w ogłoszeniu zapewnia że silnik jest całkowicie sprawny bez wycieków , nie poinformował o wybitej szybie tylnej bo jest nie oryginalna . Były właściciel jest handlarzem sprowadzonych przez siebie aut , zgadza sie na pokrycie połowy kosztów u mechanika . Czy takie o to rozwiązanie jest korzystne ? Czy powinnam zrobić ekspertyzę lakieru i przegląd samochodu , w celu sprawdzenia czy ten samochód nie był bity ? Proszę o po pomoc w tej trudnej dla mnie sytuacji
    Odpowiedz

    1. Sprzedawca się zgadza to jest duży plus, nie ma co przesadzać, można próbować żądać naprawy pojazdu . Co do tego czy był bity to nic nie wnosi, zależy czy sprzedawca w ogłoszeniu pisał że pojazd jest bezwypadkowy i zapewniał o tym przy oględzinach czy nie. Jeżeli nie mówił że jest bezwypadkowy to może jest po wypadkowy . Zależy od wielu czynników.

  12. Witam niecały miesiąc temu (23.08) zakupiłem auto używane – Opel Vectra C rocznik 2006 2.2. benzyna. Zakupiłem auto w Komisie od osoby, która sprowadziła auto z Niemiec i jest jego bezposrednim włascicielem, na auto została wystawiona faktura VAT. Jedyną adnotacja na fakturze jest GWARANCJA 7 DNI W PRZYPADKU ZWROTU POJAZDU. Sprzedający nie mówił o żadnych wadach, na ogłoszeniu (na portalu allegro) było wiele błedów m.in. :
    – odgrzybiona i napelniona klimatyzacja – nie działa chłodnica klimatyzacji (potwierdzone przez serwis) koszt ponad 1000zł , po rozebraniu klimatyzacja jest cala od pleśni
    – brak stuków w zawieszeniu – 2 amortyzatory do wymiany laczny koszt 700zł, zużyte piasty ponad 1000zł
    -silnik chodzi równo – po 200km auto przestalo dalej jechac do wymiany jest rozrząd łaczny koszt ok 4tys zł
    – komplet ksiazek serwisowych – brak książki serwisowej, jedynie 2 dokumenty TUV z 2012 , 2014 r.
    -żaden element nie był powtórnie malowany – byl malowany lewy przedni blotnik sprawdzony czujnikiem lakieru byl malowany
    – udokumentowany przebieg ksiazka – brak ksiazki , po wizycie w salonie opla okazalo sie ze auto bylo serwisowane do 2012r
    – przy 144.tys zrobiony kompletny serwis olejowy -po wizycie w serwisie okazalo sie ze komplet filtrow oraz olej jest do wymiany, przy silniku byla kartka ze wymiana oleju byla w 2013 r
    – wgniecenie na dachu
    – na ogloszeniu ze ma tempomat – w rzeczywistosci nie ma
    Oprócz niezgodności z opisem w samochodzie bylo/jest do naprawy :
    – niepasujacy akumlator
    – świece zapłonowe były od innej marki samochodu wsadzone, konieczna naprawa wyniosla 250zł
    – naprawa i spawanie wieszaka układu wydechowego
    – zanieczyszczenie zaworu EGR koszt ok 700zl

  13. Witam kupiłam w sierpniu samochód mazde 323f od osoby prywatnej pomijam wymianę cewki i łożyska bo są to rzeczy które zużywają się przy eksploatacji. W październiku okazało się że auto praktycznie nie ma podłogi i przy stłuczce składa się na pół, dodam że sprzedający miał mówione ze bede jeździła z małym i ze auto musi być sprawne. Z tego co powiedział blacharz naprawa przewyższa koszt kupna i nikt mi nie podbije przeglądu z takim stanem technicznym. Był u sprzedającego podczas rozmowy stwierdził że nie miał pojęcia ze tak jest i po ustaleniu z rodziną oddzwonimy i zaproponuje rozwiązanie bo jest mu głupio. Niestety minął ponad tydzień i nic. Nie wiem co robić czy iść tam jeszcze raz? Bardzo proszę o pomoc.

    1. Taką wadę trzeba było sprawdzić przed zakupem, teraz można kontaktować się ze sprzedawcą i próbować się dogadać polubownie, koszty sądowe , rzeczoznawczy, pełnomocnicy itp pierwszej instancji już przewyższają koszt zakupu auta bo wynoszą ok. 3800zł , gdy strona przegrana odwoła się od wyroku (złoży apelację) a zrobi to na 95%, wtedy koszty wynoszą znowu kolejne ok 2500zł co równa się wartości sprawy 6300zł które przegrany będzie musiał pokryć, jeżeli sprawę wygra się w połowie wtedy płaci się po połowie itp. Można wygrać w 1/3 sprawe wtedy to my musimy zapłacić 4200zł na przykładzie powyżej, pomijam fakt że sprawa toczy – ciągnie ok 4lata i w tym czasie jest kilka rozpraw . Pozdrawiam

      1. Dobry komentarz po to aby jedna strona jak i druga zastanowiła się przed zakupem auta niż latać po sądach , oczywiście pomijamy fakty naprawdę oszukanych osób którzy powinni walczyć o swoje !!!

  14. I co na to ludzie tu doradzający??? Coraz więcej kupujących naciągaczy, którzy straszą prokuraturą , sądami itp. Co zrobić z nimi?? Jak zabezpieczyć się przed naciągaczami??? To jest coraz poważniejszy problem, a przepisy o rękojmi powinny być inaczej zdefinowane przede wszystkim dotyczące aut kilku i kilkunasto letnich, rękojmia nie powinna wcale dotyczyć, bo w takim aucie zawsze znajdzie się wady mimo iż sprzedający mógł o nich nie wiedzieć! Cały czas bronie i sprzedawców i kupujących bo niestety ale oszustwa idą w dwie strony i to już coraz częściej uderza w uczciwych sprzedawców którzy sprzedają auto naciągaczom !!!

  15. Dzień dobry, może ktoś miał taki przypadek jak i może mi poradzić , tydzień teku kupiłam auto z drugiej ręki fajnie się jeździ wszystko ok, do momentu kiedy w środę zaczął padać deszcz , ja do bagażnika a tam mokro, ale skąd? pojechaliśmy na serwis tam stwierdzili że auto miało wypadek i jest nieszczelne czyli źle zakonserwowane. Pod kołem zapasowym pełno wody liczne ślady rdzy, Pierwsze co dzwonię do poprzedniego właściciela i co okazuje się że auto miało wypadek i twierdzi ze to jest na gwarancji i ja mam sobie jechać 350 km do serwisu w którym on naprawiał szkodę . Na dodatek mówi ale Pani wiedziała że auto nie jest nowe. I co w takim przypadku?

  16. Witam. Jakiś czas temu kupiłem samochód. Wiedziałem że niektóre silniki w tych modelach nadmiernie spadają olej i jest to ich wada fabryczna dlatego pytałem sprzedawcy kilkakrotnie czy ten model który chce kupić nie ma z tym problemu gdyż nie jestem mechanikiem i nie znam się na samochód ten mnie zapewnił że Nie. Po miesiącu czasu zaświeciło mi się ostrzeżenie o niskim poziomie oleju myślałem że to prZypadek więc dodałem i jeździłem dalej za jakiś czas znowu to samo i już tak regularnie co jakoś czas. Z sprzedawca było się ciężko skontaktować bo zmienił numer. Kiedy zadzwoniłem wszystkiego się wyparł twierdząc że jemu nie brało a sam jeździł samochodem 9 miesięcy więc to nie możliwe. Wysłałem mu później 2 pisma napisane przez prawnika na które on odpisał: że jemu nie brało a następnie ze te silniki tak mają że to normalne i że pewnie źle jeżdżę i to dlatego i że mogłem sobie zrobić próbę olejowa. Tylko że ja nie wiedziałem że jest wokół coś takiego a nawet jeśli to po co to robić skoro kilkakrotnie mnie zapewniał ze samochód nie ma tego problemu. Co teraz jakie mam szanse?? W umowie dał mi 5 dni gwarancji.

  17. Dzień dobry
    W sierpniu 2016 kupiłem auto, z przeglądem kończącym się w styczniu tego roku- okazuje sie że auto nie przejdzie przeglądu ze względu na zuzyte i nagniłe tarcze hamulcowe, luzy na swożniach szacowany koszt naprawy to około 1000 zł (dodatkowo do auta zakupiłem opony 1000zł naprawiłem hamulce tylne (7000zł). Właściciel nie informował mnie o takim stanie pojazdu mówiąc że wszystko jest wporządku przy czym dodał że pasek rozrządu był wymieniany z dniem zakupu auta w co juz nie wierze (nie mam rachunku bo zgubił). Auta uzywałem do dojazdu do pracy 8 km dziennie i raz wyjazd 100km. Nie stać mnie na dalsze wydatki bym mógł

  18. Kupiłem samochód. Sprzedawca zajmujący się sprzedażą samochodów informował mnie że kupił auto z usterką. Pokazał sposób naprawy jaką wykonał tj. nie do końca fachową ale skuteczną . Po paru dniach okazało się ze auto nie pracuje poprawnie. Probówałem samemu naprawiać tj. mechanicy ale nie chcę za to płacić. Sprzedający twierdzi że nie powinienem podejmować próby naprawy i grzebać w samochodzie bez informowania go.
    Czy to prawda?

  19. Witam. W lutym 2016r. kupilam przez salon Forda uzywany samochod z 2004r za 16500zl. Auto sprowadzone z niemieckiego salony, sprawdzone jak zapewniano. Od razu poprosilam o wymiane oleju i uszczelek. Po przejechaniu 6 tys. km okazalo sie ze silnik strasznie pobiera olej. Umowilam sie na diagnosyke i stwierdzono wade silnika. Zaproponowano regeneracje, przewidywany koszt 2000zl. do podzialu 50/50. Poniewaz nie wiedzialam jakie mam prawa umowilismy sie na naprawe z prosba, aby obnizyc jeszcze ten koszt poniewaz jest to dla mnie kwota dosc wysoka. Auto stalo w serwisie rowne 2 miesiace. Zadnych informacji oproc zdawkowego” jeszcze nie gotowe” nie uzyskalam. Dzis, po2 mies. odebralam auto, jednak kosztorys mnie przerazil.. 7500zl do podzialu. Ja mam zaplacic 1/3. Z tego co sie dowiedzialam w międzyczasie to sprzedajacy powinien pokryc koszt takiej naprawy, a ja chyba moge takze odstapic od umowy. Na razie nie zaplacilam, maja przeliczyc i sprawdzic czy jeszcze mozna cos obnizyc. Czy musze sie zgodzic na zaplacenie podanej kwoty?

  20. Witam,
    Kupiłem auto ponad rok temu. Niestety po dłuższym okresie czasu okazało się, że było wiele wad ukrytych. Naprawiałem to z własnej kieszeni. Jednak przyszło podbić mi przegląd. Okazało się, że dokument homologacji nie pasuje do numerów na butli gazowej- co za tym idzie przeglądu nie mogę zrobić. Dokument jest prawdopodobnie od innej butli. Wnikliwie sprawdzam dokumenty i się okazuje, że na umowie kupna- sprzedaży mam podpis zupełnie innego pana, niż z którym miałem do czynienia. Pan, który ma nazwisko x sprzedał mi samochód na umowie, na której jest podpis o nazwisku y. Być może wcześniej ten pan mu ten dokument podpisał. Czy to jest zgodne z prawem? Czy mogę się o coś ubiegać?
    Pozdrawiam.

  21. Witam,
    W dniu 12 marca tego roku kupiłem auto marki bmw za 41 tyś, sprzedawca to handlarz i ma zakład mechaniczny, auto nie bylo wystawione jeszcze na sprzedaż w żadnym z ogłoszeń, zachęcał mnie i opowiadał o atutach tegoż auta. Bmw z końca 2006r. sprowadzone z Belgii, jak on to określał sprowadza auta dla osób wymagających, dodam jeszcze że sprzedający był mi polecony przez pewną znajomą. Przyjechałem oglądać auto z dziewczyną, wszystko wyglądało ok, była jazda próbna parę minut, wstępnie zdecydowałem się na auto. Przyjechałem jeszcze z ojcem i też chciałem się poradzić co on myśli o tym samochodzie, żadne z nas nie jest mechanikiem i nie zna się jakoś specjalnie w tym temacie. Ustaliliśmy cenę dałem zaliczkę 2 tyś. Poprosiłem od razu o serwis, wymianę olei, filtrów i naprawę niezbędnych rzeczy które wyjdą przy przeglądzie zawieszenia. Dzień odbioru auta już po serwisie i opłaconego ( handlarz opłacił auto i wystawił fakturę) od razu miał przygotowaną fakturę z zaniżoną ceną 25 tyś zł na co ja przystałem gdyż w zupełnie niczym mi to nie przeszkadzało, wręczyłem sprzedającemu 42 tyś zł za auto i serwis, świadkiem transakcji była moja dziewczyna, ojciec który był wcześniej ze mną na oględzinach też słyszał i wiedział o cenie jaką żąda sprzedający za auto. Po tygodniu czasu wyszło parę wad auta, mało znacznych ale o których nie wiedziałem takich jak, hałasujący wiatrak nawiewów, niedziałający jeden z głośników, zepsuty zamek w tylnych drzwiach, przeciekający zbiornik z płynem do spryskiwaczy, brak osłony pod silnikiem, niesprawny termostat albo nawet dwa, uszkodzony moduł świec żarowych, hałas dochodzący z tylnego koła najprawdopodobniej kończąca się pompka paliwa, i wymiana sprężyn zawieszenia którą sam zleciłem i byłem konsekwentny zapłacić za wymianę i części. Dostałem tel że auto jest do odbiory, sprzedający zażądał kwoty 1500 zł za wszytko, osłona silnika nie została założona bo nie miał, pompka paliwa nie została naprawiona bo on nic takiego nie słyszy, zgłaszałem jeszcze że auto czasami nadmiernie dymi, na co odpowiedz była że też nie zauważył tego. Wróciłem do domu było ok, coś stukało z tyłu, okazało się że nie przykręcił części amortyzatora, co mi zrobił już inny mechanik ponieważ do sprzedającego mam ponad 80 km. Parę dni temu okazało się podczas oględzin innego z mechaników że pod autem jest mnóstwo wycieków, a silnik był umyty do sprzedaży, co jeszcze że filtr dpf został wycięty dlatego tak auto może dymić, czuć spaliny w środku, bardzo żrący zapach aż szczypie w oczy, wydech po każdym umyciu jest osmolony na czarno. NIe zostałem poinformowany o braku filtra, a dzwoniąc z reklamacją do sprzedjącego i pytając o filtr odpowiedział mi że „a skąd ja mam wiedzieć czy jest, i nie jestem w stanie sprawdzić każdego auta przed sprzedażą” na wycieki oleju powiedział że on nic takiego nie widział i jak nawet są to mogłem sobie sam sprawdzić, a przecież wymianiał spręzyny, oleje był pod autem widział wszystko. Teraz moje pytanie i prośba, jestem załamany i bardzo zdenerwowany chodzę podbuzowany codziennie i cały czas o tym myślę jak mnie oszukano. Jest szansa na zwrot auta i odzyskanie tych realnych pieniędzy bo na fakturze widnieje kwota 25 tyś ja nie miałem żadnej korzyści z zaniżania ceny bo 2 % pcc też nie płaciłem z racji że dostałem fv. Sprzedający wydawał się przez telefon pewny siebie i od razy powiadomił mnie żebym sobie robił co chce… Proszę o pomoc

    1. Znam podobny przypadek i sprzedawca zaproponował zwrot kwoty z FV. Dla nich to idealne rozwiązanie i zgodne z prawem. Ty nie możesz się ujawnić z tym ze na FV była niższa cena bo grozi Ci dużą kara za US. Generalnie musze Cię znamrtwić ale nic nie możesz zrobić chyba że gościa nastraszysz ale oni często mają plecy i są z szemranego środowiska. Ja tez zostałem oszukany i musiałem się z tym pogodzić i iść dalej inaczej nie da się normalnie żyć bo to strasznie ciąży każdego dnia…

      1. Dobrze, ale dlaczego mam się nie przyznać do US że zapłaciłem więcej ? Przecież to nie było na moją korzyść tylko sprzedającego zaniżenie stawki na fv, ja dostałem fakturę i tak się cieszyłem że nie muszę płacić podatku 2% więc z tej ceny na fakturze nic mi na korzyść nie było tylko teraz głupi w brodę sobie pluję że przystałem na tym co sprzedający.

  22. Witam. Kupiłem forda z 2007, miał być malowany tylko jeden element. Po jakimś czasie mechanik coś zauważył i powiedzial mi abym sprawdził po WIN. Okazało się ze auto było po wypadku w raporcie były zdjęcia dodatkowo licznik byl cofnięty o 50000 i był cały malowany . Co w takiej sytuacji. Wczesniej spraedzalem po Win ale w innej bazie i nie bylo nic niepokojacego okazalo sie ze baze ktora polecil mwchanik byla rozbudowana. Czy jest szansa na odzyskanie części pieniędzy? Sprzedawca powiedział ze o tym nie wiedzial i nie oda mi części pieniędzy i ze mogę robić co chce.

  23. Witam mam taką sprawę iż kupiłem auto miesiąc temu sprzedawca małżeństwo mówiło że auto jest bezawaryjne jedyne co to były malowane drzwi lewe tylne po przetarce na parkingu i nadkole. Jak kupowałem auto to tylko sprawdziłem je na stacji diagnostycznej podstawowe parametry tak jak na przeglądzie.z mechanika jest wszystko ok zrobiłem jiz 2 k kilometrów ale jak przyjzalem się prawym tylnym drzwia to okazało się że były malowane i kolega profesjonalnym miernikiem to potwierdził i jeszcze malowane były takie boczne elementy plastikowe pomiędzy tylnikimi światłami a tylnymi drzwiami. Rozkrevajac jedna lampę z tyłu okazało się że lampa jest z listopada2007 roku i druga też samochód jest czerwca 2007roku również wszystkie szyby są z lutego prócz tylnej która jest z maja. Samochód to honda Civic viii 1,8 samochód kosztował 26.700 i moje pytanie jak rozwiązać sprawę i ile by to kosztowało

  24. Witam
    Dwa tygodnie temu kupiłam samochód. Ogłoszenie znalazłam na OLX. Przed zakupem byliśmy na stacji diagnostycznej i wszystko było ok. Po 6 dniach zapaliła się kontrolka oleju, pojechałam do mechanika, który stwierdził, że silnik bierze olej i konieczna będzie jego naprawa. W książce serwisowej jest informacja, wymiana oleju przy 212 tys. km ( teraz jest 205 tys. km).Sprzedający nie poinformował mnie o tej wadzie. Przerejestrowałam już samochód na siebie. Czy w takiej sytuacji mogę odstąpić od umowy ? Proszę o pomoc. Dziękuję.

    1. Próbowała skontaktować się ze sprzedającym telefonicznie i sms-owo, ale nie odbiera ode mnie wiadomości.

  25. witam mam pytanie. auto zostało zakupione 13.06.2017r. z komisu samochodowego przy czym zawarta została tylko faktura w której zaznaczono iż kupujący zapoznał się z stanem technicznym i wizualnym samochodu lecz po kilku tygodniach auto odmówiło posłuszeństwa i przebywa aktualnie od 2 tygodni u mechanika który wykrył szereg wad i przy okazji okazało się, że auto było poważnie uszkodzone-wypadkowe o którym sprzedający nie poinformował a dla osoby kupującej nie było to widoczne gołym okiem. czy zatem można stwierdzić, że jest to wada ukryta i czy można egzekwować konsekwencje odnośnie sprzedającego w postaci zwrotu pojazdu bądź obarczeniem go kosztem naprawy auta ? bardzo proszę o odpowiedź. pozdrawiam

Odpowiedz na „kAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.