Cofanie licznika jako przestępstwo oszustwa

Korekta przebiegu liczników w używanych samochodach to prawdziwa plaga. Choć czyn taki nie jest stypizowany jako odrębne przestępstwo, należy pamiętać, że większość z takich zachowań wypełnia znamiona przestępstwa oszustwa stypizowanego w art. 286 k.k.

Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny
Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. § 2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy. § 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. § 4. Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Choć w większości przypadków cofanie licznika jest przestępstwem oszustwa, nie można zapominać, że nie jest to przestępstwo formalne tzn. sam fakt cofnięcia licznika nie uzasadnia bytu przestępstwa. Cofnięcie licznika ma służyć wprowadzeniu nabywcy pojazdu w błąd co do jego rzeczywistego stanu technicznego, a co za tym idzie, do sprzedania pojazdu drożej, niż zostałby sprzedany przy wyższym wskazaniu licznika. Dopiero wtedy możemy mówić o przestępstwie oszustwa.

Większość osób przytomnie zauważy, że powyższe fakty (chęć świadomego wprowadzenia w błąd, oszukanie co do rzeczywistego poziomu eksploatacji pojazdu, sprzedanie pojazdu drożej niż byłby sprzedany z niższym wskazaniem licznika) wprost wynikają z faktu cofnięcia licznika i udowadnianie tych okoliczności jest kwestią drugorzędną. Nie jest to jednak prawda. Podstawową zasadą procesu karnego jest domniemanie niewinności oskarżonego, w związku z czym należy starannie udowodnić wypełnienie znamion przedmiotowych czynu przez sprawcę. Samo zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, w którym wskażemy na okoliczność cofnięcia licznika może nie wystarczyć, szczególnie wobec faktu, że prokuratorzy wolą mieć mniej niż więcej pracy i każda możliwość odmowy wszczęcia postępowania przygotowawczego zostanie przez część z nich wykorzystana.

Aby wykazać, że czyn sprawcy wypełnia znamiona przedmiotowe czynu z art. 286 k.k. musimy postarać się możliwie wyczerpująco udokumentować każdą okoliczność wskazaną w art. 286 k.k. Przyjrzyjmy się jeszcze raz wskazanemu przepisowi.

Art. 286. § 1 k.k. Kto,  w celu osiągnięcia korzyści majątkowej,   doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem   za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania , podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

 1. Doprowadzenie innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem.  

Powyższą przesłankę wypełniać będzie zawarcie umowy sprzedaży samochodu. Kupujący wiedząc o wyższym wskazaniu licznika mógłby nie zdecydować się na zawarcie transakcji lub żądać obniżenia ceny pojazdu antycypując konieczność przeprowadzenia licznych napraw, wynikających z większej eksploatacji pojazdu. Tym samym obniżenie wskazania licznika jest dla sprzedającego korzystne bo zwiększa ono zarówno prawdopodobieństwo zawarcia transakcji jak i cenę pojazdu.

Możliwe jest jednak również pociągnięcie do odpowiedzialności osoby, z którą transakcja nie doszła do skutku. Zgodnie z art. 13 ust. 1 k.k., za usiłowanie popełnienia przestępstwa odpowiada się w granicach przewidzianych dla sprawstwa. Tym samym cofnięcie wskazania licznika używanego samochodu i oferowanie go potencjalnym kupcom wypełnia znamiona usiłowania popełnienia przestępstwa oszustwa z art. 286 k.k.

 2. Wprowadzenie w błąd lub wyzyskanie błędu lub wyzyskanie niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania. 

Nawet jeśli sprawca nie porusza kwestii przebiegu pojazdu albo konsekwentnie posługuje się pojęciem „wskazanie licznika” zamiast „przebieg pojazdu”, a równocześnie jest świadomy tego, że przebieg pojazdu nie jest zgodny z rzeczywistością, to będzie można mówić o wprowadzeniu kupującego w błąd lub wyzyskaniu błędu (mylnego przekonania), w którym pozostaje kupujący.

Należy pamiętać, że nie tylko zmiana wskazania licznika może być oszustwem. Identycznie można zakwalifikować wszelkie informacje podane przez sprzedającego niezgodne z prawdą. Jeśli więc sprzedający twierdził, że samochód jest bezwypadkowy, a okaże się, że samochód jest powypadkowy i sprzedający zataił tę okoliczność, to również jest to podstawa do zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa, gdyż sprzedający wprowadza w ten sposób w błąd kupującego.

 3. Działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. 

Powyższa przesłanka nie wymaga szerszego omówienia, gdyż w przypadku umów sprzedaży będzie ona występowała zawsze. Można oczywiście analizować hipotetyczny stan faktyczny, w którym mimo niskiego przebiegu sprzedający zapewniałby kupującego, że samochód ma stan techniczny charakterystyczny dla pojazdu o dużo wyższym przebiegu i tym samym sprzedający wprowadzając w błąd co do przebiegu nie działałby w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, jednak w rzeczywistości trudno wyobrazić sobie taką sytuację. Wskazana przesłanka będzie miała natomiast znaczenie dla innych czynności prawnych np. darowizny.

Konieczne jest również wykazanie przesłanek przestępstwa sensu largo tj. zamiaru sprawcy (bezpośredniego lub ewentualnego- sprawca co najmniej godził się na to, że kupujący może działać w ramach błędu), bezprawności jego działania (przy tym przestępstwie nie wymaga to uzasadniania, gdyż nie ma przepisów, które sanowałyby opisane wyżej zachowanie sprawcy), winy oraz społecznej szkodliwości czynu wyższej niż znikoma (elementy ocenne).

Kwestię dowodów na okoliczność popełnienia przestępstwa oszustwa opiszę szerzej w kolejnym wpisie, w którym zamieszczę przykładowe zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa polegającego na zmianie wskazania licznika pojazdu. W tym miejscu wystarczy zasygnalizowanie, że za dowód może posłużyć wszystko, a więc wydruk z urządzenia diagnostycznego, wydruk oferty sprzedaży, zeznania świadków, nagranie z przeprowadzonego badania diagnostycznego, faktury z poprzednich lat, na których wpisywany był przebieg wyższy niż obecnie etc. Wskazanie możliwie dużej liczby dowodów już na etapie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa będzie korzystne z punktu widzenia szybkości postępowania oraz jego potencjalnego powodzenia.

Należy również pamiętać, że ewentualnego odszkodowania możemy domagać się albo w toku postępowania karnego (tzw. postępowanie adhezyjne lub wniosek o naprawienie szkody z art. 46 k.k.), jednak bardziej efektywne wydaje się być postępowanie cywilne (żądanie zapłaty w związku z odstąpieniem od umowy sprzedaży lub żądanie obniżenia ceny).

Na marginesie można wspomnieć, że Ministerstwo Sprawiedliwości z inicjatywy posła Krzysztofa Brejzy w 2011 r. rozważało penalizację zmiany wskazań licznika pojazdu poprzez dodanie do art. 306 k.k. („Kto usuwa, podrabia lub przerabia znaki identyfikacyjne, datę produkcji lub datę przydatności towaru lub urządzenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”) paragrafu 2. o treści „Tej samej karze podlega ten, kto dokonuje modyfikacji wskazań licznika przebiegu całkowitego pojazdu mechanicznego.”. Projekt został negatywnie zaopiniowany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego, gdzie słusznie wskazano, że problemem nie jest litera prawa, a jego stosowanie, bo wystarcza dla tych sytuacji art. 286 k.k. Niesłusznie natomiast autor opinii podniósł co następuje:

Opinia Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego KKPK 400/1/11 Opracował adw. Czesław Jaworski
(…) przygotowujący projekt niniejszej opinii przeprowadził kilka rozmów z adwokatami specjalizującymi się, w postępowaniach karnych i cywilnych, w sprawach tzw. samochodowych , z pracownikami firm ubezpieczających oraz servisów Renault i Skody. W rozmowach tych zwracano uwagę, że przy zapisach elektronicznych ( stosowanych od dłuższego czasu ) rzeczywistego przebiegu samochodów, przy pomocy komputera – wszelkie mechaniczne ingerencje w stan licznika stają się mało skuteczne a tym samym także bezprzedmiotowe. Fałszowanie liczników na dużą skalę miało miejsce w odległej już przeszłości a obecnie mogłoby dotyczyć jedynie samochodów starych o niewielkiej (wręcz znikomej) wartości rynkowej.

Każdy właściciel komisu samochodowego czytając pogrubione przeze mnie zdanie wybuchnie śmiechem. Osobiście uważam, że odrębna penalizacja przestępstwa fałszowania przebiegu pojazdu, wobec niskiej świadomości prawnej w społeczeństwie, odrobinę zmniejszyłaby skalę oszustw ergo miałaby sens. Zainteresowanych tematem odsyłam również do stanowiska Ministerstwa Sprawiedliwości wyrażonego w odpowiedzi na interpelację posła Krzysztofa Brejzy oraz do stanowiska Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego. Temat jest dosyć nośny bo ostatnio był również przedmiotem dwukrotnej interpelacji poseł Małgorzaty Niemczyk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.